Widokowy lot samolotem to emocjonujące doświadczenie, które na długo pozostanie w pamięci. Uczucia latania nie da porównać się z niczym innym - adrenalina, zapierające dech w piersi widoki i bezgraniczne poczucie wolności. Podaruj bliskiej osobie wyjątkowe wspomnienia, wręczając jej voucher na widokowy lot samolotem ultralekkim.

To, czy małe dziecko lub nastolatek będą mogły polecieć samolotem bez opieki osoby dorosłej, zależy od wewnętrznych regulacji linii lotniczych. Od kiedy dziecko może latać bez opieki? Sprawdź, od ilu lat można samemu podróżować samolotami linii lotniczych, które startują z krakowskich Balic. Od kiedy dziecko może latać samolotem? Bezwzględny zakaz latania samolotem dotyczy dzieci do ukończenia pierwszego tygodnia życia. Ich układ oddechowy nie jest wystarczająco wydolny, by poradzić sobie ze zmianami ciśnienia. W teorii 8-dniowe niemowlę może podróżować samolotem (zezwala na to np. LOT), choć bezpieczniej dla dziecka jest poczekać przynajmniej do ukończenia pierwszego kwartału życia. Niektóre linie lotnicze (np. EasyJet) pozwalają na przelot niemowlęcia dopiero od 14 dnia życia. Maluszek nie może jednak podróżować sam – konieczna jest opieka. Do drugiego roku życia, dziecko jest przewożone na kolanach opiekuna. Później należy mu wykupić bilet i dziecko ma własne miejsce w samolocie, obok opiekuna. Niemowlę zazwyczaj podróżuje za darmo bądź z dużym rabatem (w LOT opłata wynosi 10% taryfy normalnej), choć tanie linie lotnicze stosują niekiedy dla niemowląt taryfy normalne i to bez zniżek i promocji. W efekcie nierzadko podróż z małym dzieckiem jest tańsza, jeśli wybierzemy rejsowego przewoźnika niż tanie linie lotnicze. Od 2. roku życia, dziecko musi już mieć wykupiony osobny bilet (zazwyczaj również ze zniżką, która wynosi od 20 do 50% w zależności od linii lotniczych). Od ilu lat można samemu latać samolotem bez opieki rodziców? Kiedy dziecko jest jeszcze niesamodzielne, to oczywiste jest, że nie może podróżować samo. Co jednak z kilkulatkiem czy nastolatkiem? Tutaj zasady mogą różnić się w zależności od linii lotniczych. Przed rezerwacją biletu dla dziecka warto je sprawdzić, bo może okazać się, że będzie konieczne wykupienie dla niego dodatkowej opieki, tzw. asysty. Z reguły odrębne zasady dotyczą: Dzieci od 2 do 4 lat (te muszą podróżować pod opieką osoby dorosłej, a większość linii lotniczych nie oferuje usługi asysty dla tak małych pasażerów). Dzieci od 5 do 11, a w niektórych liniach nawet do 13 lat – przelot tylko pod opieką osoby dorosłej bądź takiej, która ukończyła 16 lat lub asysta. Nastolatków od 12. roku życia (lub w niektórych liniach nieco później) – możliwy przelot samodzielny bądź korzystając z dodatkowej asysty. Samodzielna podróż dziecka – Wizz Air, Ryanair, LOT i inne linie lotnicze Jak wspomnieliśmy wcześniej, różne linie lotnicze mają odrębne zasady dotyczące tego, od kiedy dziecko może samo lecieć samolotem i jakie są związane z tym zasady postępowania. I tak: Tanie linie lotnicze – przelot dzieci bez opiekunów: Ryanair – dziecko do 16. roku życia nie może lecieć samo. Usługa asysty nie jest oferowana. Dziecko musi być pod opieką osoby dorosłej. Opiekunem może być osoba powyżej 16. roku życia. Easy Jet – dziecko do 16. roku życia nie może lecieć samo. Usługa asysty nie jest oferowana przez linie lotnicze. Dziecko musi być pod opieką osoby Air – nie oferuje usług asysty, ale samodzielnie mogą podróżować dzieci w wieku 14-15 lat. Nie wolno im jednak powierzać innych dzieci do opieki. Opiekunem może być osoba powyżej 16. roku życia. Norwegian – dzieci w wieku 5-11 lat mogą podróżować w towarzystwie asysty. (Unaccompanied Minor Service). Od 12. roku życia, wykupienie usługi jest opcjonalne. Od 16. roku życia pasażer traktowany jest jako osoba dorosła, Transavia – dzieci w wieku 5-12 lat mogą podróżować w towarzystwie asysty (Unaccompanied Minor Service). Od ukończenia 12. roku życia, wykupienie usługi jest opcjonalne. Od 16. roku życia pasażer traktowany jest jako osoba dorosła. Rejsowe loty z Balic a samodzielna podróż dziecka samolotem: LOT – dziecko do 5. roku życia może podróżować pod eskortą dedykowanego pracownika. Dzięki od 5 do 12 lat w asyście, a od 12 do 17 lat mogą skorzystać z asysty opcjonalnie. KLM – dziecko w wieku od 5 do 14 lat włącznie musi skorzystać z usługi Unaccompanied Minor. Obsługa towarzyszy dziecku w drodze do i z samolotu – nawet przy jego opóźnieniu. Air France – dziecko od 5. do 14. roku życia podróżujące samo musi mieć wykupioną usługę Kids Solo. Jej koszt waha się od 50 do 100 euro. Dla dzieci w wieku 15-17 lat usługa jest opcjonalna. Lufthansa – dziecko między 5. a 11. rokiem życia może podróżować pod opieką osoby, która ukończyła co najmniej 12 lat lub z samodzielnie z wykupioną usługą opieki. Dzieci starsze mogą taką opiekę wykupić opcjonalnie. Płatna asysta dla dziecka, które samo leci samolotem – koszty Ile trzeba zapłacić za usługę asysty, jeśli dziecko musi lecieć samo, bez opieki dorosłego? W LOT jej koszt to: w przypadku lotów krajowych – 130 zł, międzynarodowych – 250 zł, długodystansowych – 380 zł. Lufthansa pobiera opłatę w zależności od trasy (od 85 euro za podróż europejską do 150 euro za międzykontynentalny lot dalekiego zasięgu). W Air France usługa kosztuje 50 euro lub 65 euro, jeśli w trakcie lotu jest przesiadka. Jak widać, ceny asysty się różnią, zatem jeśli zależy Ci na cenie, to warto sprawdzić warunki kilku linii lotniczych obsługujących daną trasę. Przelot dziecka samolotem bez rodziców – o czym pamiętać? Aby cała podróż przebiegła bez zakłóceń: Przed zakupem biletu sprawdź zasady przelotu nieletnich na stronie linii lotniczych, którymi planujesz wysłać dziecko w podróż, Porównaj ceny i warunki przelotu, jeśli do wyboru masz kilka różnych linii lotniczych, Zastanów się, czy dziecko nie przekroczy granicy wieku w czasie pobytu w podróży – może się zdarzyć, że bilet wylotu będziesz kupować dla niemowlęcia, ale powrotu już dla dziecka, Sprawdź, czy nie są potrzebne dodatkowe dokumenty. Na przykład Francja wymaga od osób do 18. roku życia rozpoczynających podróż w tym kraju, posiadania pozwolenia na opuszczenie państwa podpisanego przez rodziców. Odwożąc dziecko na lotnisko przed pierwszą samodzielną podróżą, nie funduj mu dodatkowego stresu – zawieź je wygodnie samochodem. Na czas odprowadzenia dziecka do terminalu nasz parking Balice zadba o Twój samochód!

Sam widok samolotu to znak, że mamy bardzo rozległe i daleko idące plany. Z kolei jak podaje sennik mistyczny, lot samolotem zapowiada osiągnięcie zamierzonego celu. Pilotowanie samolotu zapowiada szansę na szybką realizację marzeń. Motyw wsiadania do samolotu uświadamia osobie śniącej, że posiada naprawdę duże i dumne plany.

W związku z pojawiającymi się medialnymi doniesieniami, związanymi z problemami małoletnich pasażerów z podróżowaniem samolotem LOT-u po kraju, Urząd Lotnictwa Cywilnego odniósł się tego istotnego dotyczy lotów krajowych i tego, w jaki sposób identyfikować pasażerów - dzieci, które powinny zostać wpuszczone do samolotu; ostatnio obsługa naziemna LOT-u kategorycznie odmawiała wejścia na pokład jednemu z nastoletnich chłopców, który legitymował się szkolną legitymacją. Gdyby nie determinacja ojca dziecka, który w samotną podróż samolotem chciał wysłać syna z Warszawy do Wrocławia, ten nie skorzystałby z przelotu. Jak przyznał sam rzecznik prasowy LOT-u, wygrał rozsądek pracowników przewoźnika, a nie surowe przepisy. Czy rzeczywiście?Na podstawie § 44 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Krajowego Programu ochrony Lotnictwa Cywilnego realizującego zasady ochrony lotnictwa cywilnego (KPOLC), przewoźnik lotniczy ma obowiązek sprawdzenia na podstawie dokumentu tożsamości czy do odprawy biletowo-bagażowej stawił się pasażer, który jest zapisany w systemie rezerwacyjnym ze stanowiskiem MSWiA istnieją dwa dokumenty, co do których ustawodawca wyraźnie wskazał, iż poświadczają one tożsamość obywatela polskiego tj. dowód osobisty i paszport. Na podstawie ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, osoba będąca obywatelem polskim i zamieszkała w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana posiadać dowód osobisty od ukończenia 18 roku życia. A zatem w stosunku do osób pełnoletnich podróżujących drogą lotniczą tożsamość powinna być potwierdzana na podstawie dowodu osobistego lub aktualnie obowiązujące przepisy prawa nie nakładają na osobę małoletnią obowiązku posiadania dokumentu tożsamości. Jednocześnie nie regulują kwestii związanych z potwierdzeniem tożsamości takiej osoby. Możliwość uzyskania przez osobę małoletnią dokumentów tożsamości takich jak paszport czy dowód osobisty jest prawem, nie zaś obowiązkiem (za wyjątkiem sytuacji gdy osoba małoletnia po ukończeniu 15 roku życia pozostaje w stosunku pracy lub nie zamieszkuje wspólnie z osobami, pod których władzą rodzicielską lub opieką pozostaje, albo nie pozostaje pod władzą rodzicielską lub opieką – wówczas powstaje obowiązek posiadania dowodu osobistego). Natomiast posiadanie paszportu pozostaje w każdej sytuacji prawem obywatela związku z powyższym, zdaniem ULC oraz MSWiA zasadne jest, aby dopuścić określone rodzaje dokumentów tożsamości ze zdjęciem osoby małoletniej (np. legitymacji szkolnej), który ułatwiłyby ustalenie jej tożsamości dla celów podróży w ruchu krajowym. Z regulacji prawnych dotyczących innych dziedzin życia (np. imprez masowych, stanu wyjątkowego, ulgowych przejazdów środkami transportu publicznego) wynika, że takim dokumentem może być legitymacja szkolna, która uznawana jest jako dokument umożliwiający potwierdzenie tożsamości osoby to w zakresie dokumentów wymaganych do potwierdzenia tożsamości osób małoletnich zostało przekazane w grudniu 2008 roku do wszystkich zarządzających portami lotniczymi w Polsce, którzy zobowiązani byli na posiedzeniu Zespołu Ochrony Lotniska poinformować o nim wszystkie zainteresowane nas jedno: czy to był jedyny przypadek, gdy dziecko chcąc podróżować po kraju bez paszportu, miało takie problemy? Czy może takich przypadków, gdy małoletni z legitymacją nie byli wpuszczani na pokłady samolotów, było więcej, ale zabrakło "woli walki" i determinacji o zdrowy rozsądek?

długi lot samolotem z dwu latkiem – Help! Czeka mnie długa 10 godzinna podróż samolotem do USA i tu mam problem, bo nie wiem jak to będzie z moim prawie dwuletnim synkiem. Jakie atrakcje moge mu zapewnić w samolocie? Jemu zawsze ciężko w miejscu usiedzieć a co tu mówić tyle godzin… #4 Witajcie 29 To ja-mama chodzi o ten wyjazd to teoretycznie juz chyba wszystko wiem,tyle tylko że napewno będe miała problemy z utrzymaniem choć przez chwilę córki na swoim podejrzewam znając jej temperament będzi podrózować po samolocie w tą i z w związku z tym obawiam się reakcji innych pasażerów i załogi dam rady zająć ją przez 8 godzin bajkami,naklejkami i innymi szczęście że leci z nami także mój mąż to choc trochę mnie jak już pisałam obawiam się reakcji innych ale cóż ..a może ktoś zna jakis złoty środek na to żeby mała tak długo "usiedziała" w miejscu? Ciekawe rozwiązania prezentowane przez użytkowników najróżniejszych platform rzecz jasna nie dotyczą tylko najmłodszych. W sieci roi się od przydatnych porad – szczególnie tych dotyczących podróżowania samolotem – które może wykorzystać każdy z nas. Poniżej znajdziecie najbardziej niesamowite z nich: Planujecie pierwszą podróż samolotem z dzieckiem? Przygotowaliśmy dla Was kilka najważniejszych informacji na temat podróżowania z małym pasażerem. My w pierwszą wspólną podróż udaliśmy się, gdy nasza córeczka miała pięć miesięcy – wystarczy odpowiednio się przygotować, a lot upłynie nam (i naszym współpasażerom!) spokojnie. Podróż samolotem z dzieckiem. Przygotowanie do lotu Kiedy i gdzie wybrać się w podróż? W podróż teoretycznie możemy wybrać się już z maleństwem, które skończyło tydzień (nie dotyczy wcześniaków). Zaleca się jednak, by z pierwszym lotem poczekać, aż noworodek skończy przynajmniej dwa miesiące, gdyż wcześniej układ oddechowy oraz krążenia nie są w pełni wykształcone, a dodatkowo tak małe dzieci są bardziej podatne na infekcje. My w pierwszą podróż samolotem z Alą udaliśmy się, gdy skończyła pięć miesięcy. Wybierając miejsce naszego wypoczynku starajmy się wybrać jak najdogodniejsze połączenie z jak najmniejszą liczbą przesiadek. Warto zdecydować się również na wieczorny rejs, istnieje duża szansa, że dziecko prześpi cały lot. Na pierwszy przelot wybraliśmy dość krótką trasę, obsługiwaną w dodatku przez samolot turbośmigłowy – z Gdańska do Rygi, gdzie lot trwał nieco ponad godzinę. Mimo że lecieliśmy w godzinach popołudniowych, Ala przespała nam całą drogę – zasnęła, gdy tylko włączone zostały silniki. Warto, szczególnie przed pierwszym w życiu lotem, opowiedzieć starszemu już dziecku o całej procedurze: o pobycie na lotnisku, o tym, jak będziemy lecieć, co będziemy mogli robić podczas lotu. Mały pasażer będzie spokojniejszy wiedząc, co go czeka. Dokumenty Aby wybrać się zagranicę, dziecko musi posiadać dowód tożsamości – może być to tymczasowy dowód osobisty lub paszport. W przypadku lotów krajowych po Polsce może wystarczyć akt urodzenia, ale należy to przede wszystkim skonsultować z przewoźnikiem. Do wyrobienia paszportu dla malucha potrzebna jest zgoda oraz obecność w biurze paszportowym obojga rodziców lub opiekunów prawnych. Pierwszy paszport, który wyrabialiśmy dla Ali, został wydany tylko na rok czasu i kosztował nas 30 PLN. Kolejny paszport został wydany już na pięć lat, kosztował 30 PLN i mimo rozpoczynającego się okresu wakacyjnego na jego wydanie czekaliśmy tydzień. Zasady przewozu niemowląt i dzieci Niemowlęta i małe dzieci do 2 roku życia podróżują na kolanach rodziców. W zależności od linii lotniczych osoba dorosła może mieć pod opieką jedno (np. Ryanair, Wizz Air) lub dwoje dzieci (LOT, easyJet). W tanich liniach lotniczych, np. w Wizz Air małym pasażerom nie przysługuje przewóz bagażu (ani rejestrowanego ani podręcznego), choć niektóre, np. Norwegian i Ryanair pozwalają zabrać jedną sztukę bagażu podręcznego o wadze do 5 kg. Tradycyjne linie lotnicze (LOT, Lufthansa, Air France) umożliwiają maluchom przewóz bagażu o maksymalnej wadze 10 kg. Bezpłatnie zawsze przewieziemy składany wózek dziecięcy. W Ryanair bezpłatnie, oprócz wózka, możemy przewieźć również np. fotelik, a za każdą dodatkową sztukę akcesoriów zapłacimy 72 PLN (15 EUR). Starsze dzieci, powyżej drugiego roku życia, muszą mieć wykupione miejsce w samolocie oraz muszą podróżować pod opieką osoby dorosłej na wszystkich odcinkach podróży. Istnieje możliwość wykupienia tzw. asysty personelu pokładowego, wtedy dziecko w wieku od 5 do 12 lat może podróżować samo. W zależności od linii lotniczych dzieci powyżej określonego wieku mogą podróżować bez opieki dorosłych: w LOT od 12 roku życia, w easyJet oraz Wizz Air od 14 roku życia, w Ryanair od 16 roku życia. W niektórych krajach wymagane jest pisemne pozwolenie rodziców na podróż osoby nieletniej. Cena biletu Tradycyjne linie lotnicze oferują zniżki dla niemowląt, które wynoszą nawet 90% od wartości taryfy normalnej. Dzieciom w wieku od 2-go do 10-12-go roku życia przewożnicy oferują zniżkę w wysokości 25-33% taryfy normalnej, przysługuje im także bagaż rejestrowany o takiej samej wadze jak dorosłym. Tanie linie lotnicze easyJet oraz Ryanair pobierają stałą opłatę za niemowlę oraz dziecko do ukończenia drugiego roku życia: w przypadku Ryanair wynosi ona 120 PLN (25 GBP/EUR), w przypadku easyJet wynosi ona 110 PLN (26 EUR/22 GBP). W Wizz Air za bilet dla małego dziecka zapłacimy tyle, ile za bilet dla osoby dorosłej wyłączając opłatę rezerwacyjną, opłata za dziecko nie może wynosić też więcej niż 120 PLN. Dziecko w chwili wylotu oraz powrotu musi mieć mniej niż dwa latka. Dzieci w wieku od 2-go do 16-go roku życia zapłacą za bilet tyle samo, co dorośli. Dzieci w wieku od lat 2 do 14 włącznie są rejestrowane na rezerwacji jako dzieci, ale muszą opłacić cenę za przewóz jak dla dorosłych. Podróżując niektórymi liniami lotniczymi (Lufthansa) dzieci mogą również zbierać mile za przeloty (w klubie Lufthansa JetFriends), które następnie można wymienić na nagrody. Niemiecki przewoźnik oferuje również za dodatkową opłatą Serwis Rodzinny – przewodnicy na lotniskach we Frankfurcie i Monachium udzielają pomocy rodzinom podróżującym z dziećmi przy odprawie, odprowadzają ich do bramki, a po przylocie do stanowisk odbioru bagażu, hotelu czy do wypożyczalni samochodów. Usługa taka jest dostępna w 50 językach. Na lotnisku Na lotnisko warto udać się na dwie godziny przed planowanym odlotem, spokojnie udamy się wtedy do stanowisk odprawy biletowo-bagażowej oraz nadamy bagaż rejestrowany. W tym momencie możemy również nadać wózek. Jeśli uznamy, że będzie on nam jeszcze potrzebny później, to wózek zostawimy tuż przed wejściem do samolotu. Jeśli planujemy podróż tylko z bagażem podręcznym, to na lotnisku musimy być najpóźniej na godzinę przed godziną wylotu – wtedy od razu udajemy się do kontroli. Pokarm dla dzieci (mleko czy posiłki) w świetle obowiązujących przepisów o przewozie płynów, nie musi być specjalnie zapakowany w plastikowe torebki, jednak będzie poddany kontroli – służby ochrony lotniska mogą poprosić nas o spróbowanie pokarmu lub zostanie on prześwietlony. Rodziny z małymi dziećmi mają prawo do obsługi poza kolejnością podczas kontroli w strefach kontroli bezpieczeństwa. Lotniska oferują najmłodzszym pasażerowm kąciki zabaw ( Gdańsk, Wrocław, Warszawa, Łódź, Kraków), a niemowlę przewiniemy i nakarmimy w pokoju dla matki z dzieckiem. Czas przed odlotem możemy także wykorzystać na oglądanie samolotów na płycie czy zwiedzanie terminala. Inne udogodnienia, jakie oferują porty lotnicze to na przykład spacerówki, które ułatwią poruszanie się z dzieckiem po przestrzeni lotniska Chopina w Warszawie. Pamiętajmy, że na większych lotniskach czas przejścia od stanowisk odprawy przez kontrolę osobistą czy paszportową aż do bramki może zająć nam dwa razy więcej czasu. W większości przewoźnicy oferują rodzicom z małymi dziećmi pierwszeństwo wejścia na pokład (np. Wizz Air), w niektórych przypadkach musimy jednak za to dodatkowo zapłacić (Ryanair). Podróżując tanimi liniami, w których nie obowiązują numerowane miejsca, siadamy gdzie chcemy – nie możemy jedynie korzystać z foteli przy wyjściach awaryjnych. Ryanair, Wizz Air oraz easyJet przydzielają miejsca w samolocie podczas odprawy internetowej, za dodatkową opłatą możemy wybrać dla siebie ulubione miejsce. W ostatnich tygodniach Ryanair wprowadził nowe zasady dla rodzin podróżujących z dziećmi – rodzice muszą wykupić miejsce w samolocie, tak by cała rodzina siedziała razem. Podczas lotu Niemowlę podróżujące na kolanach rodziców na czas startu i lądowania przypinane jest za pomocą specjalnych dziecięcych pasów. Na lotach dalekodystansowych dostępne są (w ograniczonej liczbie) specjalne łóżeczka dziecięce, maluchy można przewozić także w fotelikach samochodowych. W przynajmniej jednej toalecie znajduje się przewijak dla dzieci. W liniach tradycyjnych możemy zamówić specjalny posiłek dla dzieci przy rezerwacji lub odprawie przez internet, istnieje również możliwość przygotowania na pokładzie mleka dla niemowląt, wystarczy poprosić o to personel pokładowy. Mali podróżnicy często otrzymują zestawy do zabawy, kolorowanki, upominki od linii lotniczych. Podczas długich lotów, na których dostępne są systemy rozrywki, starsze dzieci mają możliwość obejrzenia bajek czy kreskówek. W tanich liniach lotniczych mamy płatny i dość ograniczony catering, dlatego samemu musimy zaopatrzyć się w jedzenie dla najmłodszych. W większości przypadków nie będzie problemu z otrzymaniem gorącej wody. Pamiętajmy, że podczas startu i lądowania zmienia się ciśnienie, które szczególnie może doskwierać najmłodszym, którzy nie wiedzą, jak sobie poradzić z zatykającymi się uszami. Niemowlętom warto podać coś do picia (w zależności od stosowanej metody karmienia), starszym dzieciom – cukierka lub gumę do żucia. W razie jakichkolwiek wątpliwości podczas lotu możemy zwrócić się do personelu pokładowego, który jest po to, aby nam pomóc podczas podróży. Co warto zabrać na pokład? Nie przesadzajmy z ilością bagażu podręcznego – ogromna torba, którą będziemy musieli donieść do samolotu, dziecko oraz wózek mogą przysporzyć więcej kłopotu. Zabieramy tylko najpotrzebniejsze rzeczy: nawilżone chusteczki, pieluchy (jeśli potrzebne), kocyk do okrycia dziecka, słoiczki lub inny posiłek oraz picie dla dzieci, parę zabawek, ubranko na zmianę. W pierwszą podróż zabraliśmy ze sobą spacerówkę od wózka 3w1 – okazał się on najbardziej zbędną rzeczą, jaką zabraliśmy na naszą krótką wyprawę. Pamiętajmy, że wózek musi zostać sprawdzony przez ochronę lotniska – trzeba go złożyć i położyć na taśmie. Nasza spacerówka, mimo rozłożenia na części, nie mieściła się do maszyny, więc wezwane zostały posiłki, w postaci specjalnie wyszkolonego psa. Potem ciężki wózek trzeba było znieść po schodach spod bramki na płytę lotniska i ponownie rozłożyć na części przed wejściem do samolotu. A nasze dziecko wcale nie miało zamiaru w tym wózku podróżować – całą procedurę odprawy na lotnisku i wejścia do samolotu przesiedziało w chuście, co okazało się bardzo wygodnym rozwiązaniem, bo miałam wolne ręce i łatwiej było się po prostu ogarnąć z wszystkimi czynnościami. Dziecko w samolocie! Podróż z dzieckiem wcale nie musi być stresująca, ważne, żeby się do niej wcześniej odpowiednio przygotować. Zarówno rodzic, jak i dziecko są pełnoprawnymi pasażerami, więc egzekwuj swoje prawa i nie przejmuj się krzywymi spojrzenia innych osób na pokładzie, kiedy dziecko akurat zacznie płakać, tylko postaraj się zająć czymś jego uwagę. Pamiętajmy jednak, by nasze maluchy nie uprzykrzały współpasażerom podróży – nie pozwólmy na kopanie foteli, głośne krzyki. Lot ma być przyjemnością dla wszystkich!
Przeważnie linie lotnicze udzielają pierwszeństwa osobom niepełnosprawnym w momencie wchodzenia na pokład samolotu. W samolotach, które mają więcej niż 100 miejsc, przestrzeń w kabinie dla wózka inwalidzkiego pasażera jest zagwarantowana. Wtedy, gdy samolot ma więcej niż jedno przejście, powinna znajdować się w nim toaleta
Dołączył: 2013-07-07 Miasto: łódź Liczba postów: 449 14 czerwca 2017, 07:45 kochane powiedzcie mi czy byłyście na wakacjach zagranica z rocznym dzieciaczkiem? Jak dziecko zniosło lot? Jaki kierunek polecacie? My z mężem zastanawiamy się nad wakacje z synkiem pod koniec lipca, nasz synek jest bardzo energiczny i nie potrafi usiedzieć w miejscu nawet 5 minut wiec zastanawiamy się jak to bedzie w samolocie? Doradźcie! Moze polecicie jakiś kierunek/hotel ? Co powinnam zabrać dla dziecka ? LiuAnne 14 czerwca 2017, 08:47 Byłam w ubiegłym roku nad naszym polskim morzem z dwójką maluchów (wówczas mieli 15 miesięcy). Nie wyobrażam sobie lotu samolotem z tak małymi dziećmi i przepraszam, ale nie widzę sensu lecieć taki kawał, za tyle kasy, a na miejscu i tak się męczyć bo dziecko wymaga ciągłej uwagi. Lepiej wybrać coś rozsądnego, w Polsce, albo zostawić dziecko z dziadkami i lecieć bez niego. Za kilka lat sobie odbijecie ;) Dołączył: 2017-04-21 Miasto: 321 Liczba postów: 743 14 czerwca 2017, 10:58 Jak leciałam to akurat była para z maluchem, tata miał później malucha w szelkach i chodził po samolocie z nim. Dzieciak miał matkę totalnie gdzieś :D Najgorzej było przy starcie i lądowaniu jak trzeba było pasy pozapinać, a później cisnienie i te sprawy.. Ale ja byłam zajęta tym, żeby nie rzygnąć a nie płaczem dziecka. Zresztą cały samolot bardziej krzywo patrzył na drące się dzieciaki 7-10 lat co kopały wszystkie siedzenia niż małego bebzola :P Stary się nawścieka w samolocie bo gorąco albo mdli i jeszcze 2 godziny na lotnisku przed odlotem, a co mówiąc maluszek :P W sumie połowę lotu sama zaczepiałam dzieciaka, żeby nie myśleć o tym, że jestem w powietrzu xD Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 14 czerwca 2017, 11:22 ja podziwiam takich ludzi. ja bym się życiu z takim małym dzieckiem nie wybrała na takie wakacje - nie widzę sensu, skoro taki maluch wymaga 100% uwagi, więc równie dobrze może ją dostać w domu (czy w pl), bo i tak nic nie zapamięta. dodatkowo wszystkie moje dzieci budziły się 500x w nocy i jak mam nie spać, to tym bardziej wolę to robić w warunkach domowych ;p córka znajomych ma w tej chwili 10 miesięcy i w zeszłym miesiącu byli z nią w Tajlandii (dzieciak się tam dodatkowo pochorował i zapłacili majątek za lekarza), ale jak zniosła taki lot, to nie wiem. Dołączył: 2010-03-02 Miasto: Gliwice Liczba postów: 9458 14 czerwca 2017, 11:32 Szczerze? to mi by bylo szkoda kasy na takie dalekie podroze z tak malym dzieckiem/, no i kwestia upalow? czy taki maluszek nadaje sie na tak duze upaly jakie panuja o tej porze roku??/ no i obojetnie gdzie bedziecie to niebeda wakacje marzen a latanie za dzieckiem;P _ mowie z doswiadczenia Matka 1,5 rocznego Synka i 3 letnie Coreczki:P lezenie, opalanie ? raczje bieganie bieganie bieganie za dziecmi hehe Pozdrawiam Dołączył: 2011-05-15 Miasto: Trzeci Szałas Po Lewej Liczba postów: 4764 14 czerwca 2017, 12:02 Szkoda kasy? Ja w tym roku lece z 11 miesięcznym dzieckiem i dopłacam całe 100 zł do BUłgarii. Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 14 czerwca 2017, 12:13 Szkoda kasy? Ja w tym roku lece z 11 miesięcznym dzieckiem i dopłacam całe 100 zł do bardziej chyba chodzi, że szkoda w ogóle kasy, za dorosłego też ;) jak pisałam wyżej, bieganie za dzieckiem + wstawania w nocy (chyba że dziecko ładnie śpi, mój syn nie zaśnie poza swoim łóżeczkiem) + upał = można zostać w pl i robić dokładnie to samo ;) ale jak ktoś chce/lubi, to przecież nikt nie zabrania i nie karze za to :) ja tam jestem za wygodna :) w tym roku mąż bierze dziewczyny (6 i 9) gdzieś do Bułgarii/Chorwacji właśnie - ja z 2-latkiem zostaję, bo nie widzi mi się taki wypoczynek ;) Dołączył: 2010-03-02 Miasto: Gliwice Liczba postów: 9458 14 czerwca 2017, 12:26 Matyliano napisał(a):amadeoo napisał(a):Szkoda kasy? Ja w tym roku lece z 11 miesięcznym dzieckiem i dopłacam całe 100 zł do bardziej chyba chodzi, że szkoda w ogóle kasy, za dorosłego też ;) jak pisałam wyżej, bieganie za dzieckiem + wstawania w nocy (chyba że dziecko ładnie śpi, mój syn nie zaśnie poza swoim łóżeczkiem) + upał = można zostać w pl i robić dokładnie to samo ;) ale jak ktoś chce/lubi, to przecież nikt nie zabrania i nie karze za to :) ja tam jestem za wygodna :) w tym roku mąż bierze dziewczyny (6 i 9) gdzieś do Bułgarii/Chorwacji właśnie - ja z 2-latkiem zostaję, bo nie widzi mi się taki wypoczynek ;) no to mialam na mysli:p ja z 1,5 roczknaiki i 3 latka w tym roku tez odpuszczam jakies wypasione wakacje:p mamy fajny aqapark w odleglosci 30 km masa atrakcji dla dzieci ., i z tgo skorzystamy w tym roku jak bedzie ladnie , plus jakies lokalne wycieczki ., ale oczywiscie ,ze nie bronie ja tylko mowie jak to wygalda na zywo .., w sensie wiecj sie umeczysz niz skorzystasz... chociaz z 1 dzieckiem to jeszcze bym si zastanowila nad jechaniem hehe tyle ,ze darowalbym sobie podroz samolotem ( ale to z uwag ,ze mam mega ruchliwe dzieci i zwyczjanie samolotem by bylo trudno to ogarnac) Dołączył: 2015-10-15 Miasto: Liczba postów: 4860 14 czerwca 2017, 12:35 Stazi, za dzieci do 2 roku zycia jest symboliczna oplata. Ja za 2-tygodniowe wakacje placilam za syna £35 :PMatyliano, moj tez sie w domu budzi pierdylion razy a na wakacjach spal jak zabity. Moze pol dnia w basenie go tak ja niedawno bylam na wakacjach z synem ktory ma 9 miesiecy. Lot zniosl super. Mialam dla niego ksiazeczki i inne niegrajace, niepiszczace zabawki (zeby nie wkurzac ludzi :D) chociaz i tak najlepsza zabawka byla butelka wody. Polowe lotu przespal bo byla akurat jego pora drzemki. Zeby dziecko nie plakalo przy starcie i ladowaniu daj mu cos do picia. Nie wiem czy wybralabym sie z maluchem w lipcu bo wydaje mi sie, ze jest za goraco, ale wrzesien powinien juz byc spoko. Bylismy w hotelu przeznaczonym dla rodzin z dziecmi i byl tam plytki basen dla dzieciakow, zjezdzalnie, plac zabaw, malpi gaj, mini disco itd. Moj byl za maly na czesc atrakcji, ale roczne dziecko juz znalazloby cos dla siebie. Poza takimi rzeczami ktore dziecko potrzebuje na codzien mialam dla malego pampersy do plywania, zabawki do wody i piasku, krem z wysokim filtrem, kapelusz i okulary przeciwsloneczne (niestety sciagal je notorycznie) i kolo do plywania z daszkiem. Dołączył: 2015-10-15 Miasto: Liczba postów: 4860 14 czerwca 2017, 12:40 Stazi, ale biorac pod uwage, ze na codzien jestem sama z dzieckiem a na wakacjach bylam z mezem to wrocilam wypoczeta. Nie musialam wszystkiego robic sama przy dziecku plus zero sprzatania i gotowania... Jak bysmy zostali w domu to maz by znikal ciagle bo cos trzeba naprawic, auto umyc itd... W porze drzemek maz zostawal z malym w pokoju (zazwyczaj tez spal :D) a ja sie opalalam i wszyscy zadowoleni :)
W bagażu podręcznym możemy umieścić jedynie najbardziej potrzebne, osobiste przedmioty. Inne z kolei należy włożyć do bagażu rejestrowanego. Wymiary obu typu bagażów są ściśle uzależnione od konkretnych linii lotniczych oraz od klasy, w której wykupimy bilet. W wypadku bagażu podręcznego dopuszczalna waga mieści się w Mówi się, że małe dzieci podróżują za darmo, dlaczego więc prawie za każdy lot z dzieckiem musieliśmy płacić więcej? A na niektórych trasach za dziecko płaci się więcej niż za dorosłego?! Przygotowaliśmy dla Was zestawienie linii lotniczych i kosztów z którymi trzeba się liczyć jeśli podróżujemy z dzidziusiem do lat 2. Z zawrotną prędkością zbliżamy się do drugich urodzin naszej córeczki. Nie będziemy sie tutaj teraz zachwycać jak wiele już umie, jak szybko rośnie i narzekać jak ten czas szybko leci. Spojrzymy na wspólne dwa lata z punktu widzenia rodziny, która dość często podróżuje, głównie samolotem. W trakcie 20 miesięcy Oliwia odbyła 16 lotów, a kolejne 6 mamy zaplanowane przed ukończeniem 24 miesięcy. Lataliśmy zarówno tanimi liniami, czarterami jak i rejsowymi. Były loty krótkie (1,5 godzinne), dłuższe (8-9 godzin) i z przesiadkami. I wiecie co? Z 22 lotów, które mieliśmy lub będziemy mieli, tylko 2 (słownie: 2) są lotami, za które nie płacimy nic za Oliwię. Jak to możliwe? Zapraszamy do lektury poniższego wpisu, w którym opiszemy ile kosztuje podróżowanie z dzieckiem. // Zobacz również nasz wpis: Pierwszy lot samolotem z dzieckiem! Uwaga, zawsze przed podróżą należy sprawdzić aktualne zapisy i ceny bezpośrednio u przewoźnika. Informacje, które spisaliśmy poniżej ważne są na dzień napisania tego wpisu, ale mogą się dynamicznie zmieniać. Dlatego dla pewności zawsze uważnie czytajcie taryfy przewoźników. Najważniejsze informacjeTanie linie lotnicze – czy na pewno tanie?Tradycyjne linie lotniczeLinie czarterowe i biura podróżyPodsumowanie Najważniejsze informacje Na sam początek, kilka najważniejszych informacji o podróżowaniu z dzieckiem do lat dwóch: Za niemowlę w liniach lotniczych uznaje się dziecko do ukończenia 2 roku życia, przy czym z reguły nie mogą podróżować dzieci w wieku poniżej 14 dni (od tego są jednak wyjątki). Trzeba pamiętać, że z założenia dziecko do lat 2 podróżuje na kolanach dorosłego. Jest możliwe wykupienie miejsca dla dziecka, ale wtedy trzeba zapłacić jak za dorosłego (my tak zrobiliśmy w trakcie lotu na Sycylię). W liniach tradycyjnych, czasami czarterach, dla najmniejszych dzieci można zarezerwować kołyskę montowaną na ściance w samolocie – dotyczy to tylko większych samolotów (szerokokadłubowych) i trzeba mieć zarezerwowane odpowiednie miejsce. Zawsze (!) na czas startu i lądowania dziecko musi być przypięte i być na kolanach opiekuna (również wtedy kiedy włączony jest znak zapiąć pasy w trakcie lotu), przodem do kierunku lotu. Można spotkać się z zapisami, iż jednej osobie dorosłej może towarzyszyć tylko jedno niemowlę. W samolotach wyznaczone są miejsca, na których nie mogą siedzieć osoby dorosłe z niemowlęciem. Często takie miejsca występują w każdym rzędzie. Oczywiście z niemowlęciem nie można też siadać przy wyjściach ewakuacyjnych. Tanie linie lotnicze – czy na pewno tanie? Kiedy mowa o tanim lataniu od razu na myśl przychodzą tanie linie lotnicze, czyli najpopularniejsze w Polsce: Wizz Air, Ryanair i easyJet. Sami, z doświadczenia wiemy, że nawet jeśli chodzi o podróżowanie dorosłych, to niekoniecznie tanie linie zawsze wychodzą najtaniej. Tym bardziej jeśli dodać jakiś bagaż, czy rezerwację miejsca. Zawsze więc porównujemy ceny z regularnymi liniami lotniczymi. Jednak nie samą ceną człowiek żyje i trzeba wziąć pod uwagę również inne aspekty jak terminy, godziny lotu, lotnisko itp. Zdarzyło nam się kilkakrotnie latać Wizz Air z Oliwią i największe zaskoczenie jakie mieliśmy to fakt, że bardzo często za dziecko do 2 lat płaci się tyle samo jak za dorosłego :) Ale to nic w porównaniu z Ryanair-em, u którego opłata ta jest stała, przez co na prawdę nie trudno aby niemowlę płaciło więcej niż dorosły! Przecież w dobrej promocji czy z wyprzedzeniem dorosły może polecieć o wiele taniej niż 120 zł (stała opłata w Ryanair). Na dowód załączamy screen z losowej rezerwacji: Ile więc kosztuje lot dziecka do lat 2 tanimi liniami lotniczymi? Wizz Air – za niemowlę płaci się 34 ​zł​ – 116 ​zł​ za bilet w jedną stronę. Dodatkowo, jest zapis, że jeśli bilet dla osoby dorosłej jest poniżej 27 eur, to bilet dla dziecka będzie tej samej wysokości. Pocieszające jest jednak to, że więcej niż 116 zł za dziecko nie zapłacimy. Ryanair – opłata jest stała i wynosi 120 zł za dziecko w jedną stronę, więc tutaj nie trudno o to aby zapłacić więcej za niemowlę niż dorosłego. easyJet – niemowlę podróżuje za 110 zł w jedną stronę, schemat podobny jak w Ryanair. A co można zabrać ze sobą jeśli podróżujemy z dzieckiem do lat 2? Wizz Air – dodatkowo możemy zabrać podręczną torbę z rzeczami dla dziecka oraz wózek dla dziecka (chociaż ten z reguły wędruje do luku bagażowego). Na pokład można wziąć też fotelik samochodowy, ale tylko pod warunkiem wykupienia miejsca, przy czym musi to być fotelik który można zamontować tyłem do kierunku jazdy. Dodatkowo rodzinom z dziećmi przysługuje pierwszeństwo wejścia na pokład. Ryanair – na dziecko przysługuje wózek dziecięcy oraz jedna rzecz z następujących: fotelik samochodowy, podstawkę podwyższającą lub łóżeczko turystyczne. Dodatkowo, opiekun może wnieść na pokład bagaż podręczny do 5kg. Podobnie jak w przypadku Wizz Air, aby wziąć na pokład fotelik musi on spełniać szereg wymagań (specjalne certyfikaty) i niezbędne jest wykupienie miejsca dodatkowego. easyJet – przewoźnik pozwala na zabranie dwóch rzeczy (np. wózek, nosidło, podręczna, fotelik samochodowy, parasolka, łóżeczko turystyczne etc.) plus bagaż podręczny. Tradycyjne linie lotnicze O ile w przypadku tanich linii lotniczych opłaty za podróż dziecka są względnie stałe, o tyle w normalnych liniach lotniczych opłata za najmłodszego członka rodziny zależy od ceny biletu dla opiekuna. Na korzyść wpływa również fakt, że często możemy zabrać dodatkowy bagaż nadawany na dziecko (my z reguły nie bierzemy, bo logistycznie jest to problematyczne ;) ). Jak to wygląda w kilku przykładowych liniach lotniczych, w których mieliśmy okazję kupować bilety dla naszej trójki? PLL LOT – sprawa powinna być prosta, za dziecko do 2 lat płacimy 10% ceny biletu dla dorosłego. Tak przynajmniej wygląda to w teorii, bo w praktyce wychodzi ponad te 10% – wynika to z faktu, że 10% dotyczy samej kwoty biletu/taryfy bez uwzględnienia dodatkowych opłat. British Airways – sytuacja wygląda identycznie jak w PLL LOT. TAP Portugal – tutaj również jest podobnie jak w przypadku LOTu i BA, ale TAP nie dolicza dodatkowych opłat i podatków za dziecko. W SAS zapłaciliśmy około 8% ceny biletu dorosłego. Ogólnie rzecz ujmując u tradycyjnych przewoźników jest to około 10% ceny biletu dla dorosłego. Często trudno znaleźć konkretne zapisy na stronach przewoźników, więc lepiej po prostu sprawdzić cenę w procesie rezerwacji. Co zabieramy ze sobą? Generalnie praktycznie w większości tradycyjnych linii można zabrać ze sobą poza wózkiem i małym bagażem podręcznym również nadawany bagaż takiej samej wielkości jak dla dorosłego (zazwyczaj 23 kg) lub z małymi wyjątkami np. 10 kg. Linie czarterowe i biura podróży Tutaj sprawa mogłaby być najprostsza, ale nie jest :) Generalnie dzieci do lat dwóch latają czasem za darmo :) Jest to ciekawa i atrakcyjna cenowo opcja szczególnie jeśli planujemy dalszy lot większym samolotem. Wszystko jednak zależy od touroperatora u którego kupujemy miejsce w samolocie i od rodzaju oferty. Np. kupując sam przelot samolotem Itaka pobiera około 12-16% wartości biletu dorosłego. TUI pobiera 10% wartości biletu. Ale już np. Rainbow nie dodaje nic i bobasy mogą lecieć za darmo! :) Inaczej ma się sytuacja w przypadku wykupienia całego pakietu u touroperatora. Choć tutaj może to być zależne też od hotelu do którego jedziemy, ale w większości przypadków nie zapłacimy ani złotówki za niemowlę. Podsumowanie Naszym zdaniem zdecydowanie warto podróżować z małym dzieckiem, nie tylko ze względu na oszczędności, ale przede wszystkim ze względu na niezapomniane chwile i wspomnienia, które pozostaną w naszych głowach na bardzo długo. Zresztą Paweł napisał o tym fajny wpis Podróżowanie z niemowlakiem okiem taty. A tanie bilety niech będą tylko dodatkową zachętą, bo naprawdę nie ma się czego bać :) Polecamy Wam również nasze inne wpisy z cyklu podróżowanie z dzieckiem, w tym nasz wpis o pierwszym locie samolotem z dzieckiem.

Po wybraniu trasy, można wybrać prędkość lotu i wybrać opcję „Start”. Wirtualny lot samolotem można zatrzymać lub wznowić w dowolnym momencie. Google Earth umożliwia także wyświetlanie widoku z kokpitu samolotu, co pozwala na lepsze zrozumienie trasy lotu. Jak wykorzystać Google Earth do symulacji lotu w 3D

Pierwsza podróż z dzieckiem samolotem to często powód do stresu – oczywiście nie dla dzieci, tylko dla biednych rodziców. Ilość rzeczy o które trzeba załatwić i o których trzeba pamietać jest zatrważająca . Przygotowania wyglądają tak jak by to była conajmniej podróż promem kosmicznym, a nie wyjazd na tygodniowe wakacje. Postanowiłam, że przybędę z odsieczą i napiszę Wam post podsumowujący nasze doświadczenia w lataniu z dziećmi z praktyczną listą wszystkich rzeczy, które ten czas Wam maksymalnie ułatwią. Uczulam Was jednak na samym początku – każda linia lotnicza ma swój własny regulamin odnośnie przewozu dzieci, bagażów. Zawsze musicie osobiście dokładnie sprawdzić jakie zasady panują u wybranego przez Was przewoźnika. Tak się złożyło, ze pierwszą podróż samolotem moje dzieci odbyły koło 10 miesiąca życia, ale to wcale nie oznacza, że dzieci nie mogą latać wcześniej. W większości lini lotniczych dziecko musi mieć ukończone 8 dni, wcześniejsza podróż może się odbyć tylko ze wskazań medycznych. Gdyby była taka potrzeba Wasze dziecko może odbyć podróż „samodzielnie” – niektóre linie mają taką usługę. (np. PLL LOT). Zależnie od wieku małego podróżnika przewoźnicy oferują różne rozwiązania – od przeprowadzenia dziecka przez wszystkie procedury na lotnisku, do 100% opieki od momentu rozstania z rodzicem do odebrania dziecka przez uprawnionego opiekuna. Bilety lotnicze dla dzieci Dzieci do dwóch lat podróżujące na kolanach u rodziców w najlepszym przypadku płacą 10% wartości biletu. (Niech mi ktoś powie, że podróżowanie z niemowlakiem się nie opłaca ;)) Minusem tego rozwiązania jest to, że gdy wszystkie miejsca w samolocie będą zajęte opiekun będzie musiał faktycznie spędzić ten cały czas z maluchem. Ja zawsze liczyłam na to, że miejsce obok nas będzie wolne, ale przyznają, że nie zawsze się to udawało. Druga opcja to wykupienie miejsca dla takiego maluszka. Wtedy już macie pewność, że dziecko będzie miało swoje siedzenie, ale nie możecie liczyć na aż tak duży rabat (cena takiego miejsca to ok 75% wartości biletu). To wygodne rozwiązanie pod warunkiem, że dziecko samodzielnie siedzi. Jeżeli tak nie jest, na wykupionym miejscu możecie zainstalować np. fotelik samochodowy. O tym jaki to może być fotelik i jakie musi spełniać wymagania przeczytacie kilka akapitów niżej. Dla dzieci powyżej drugiego roku życia macie obowiązek wykupić miejsce siedzące. Będzie ono kosztowało około 75% wartości normalnego biletu. Niektóre linie mają osobną taryfę „młodzież” dla dzieci od ok 10 do 15 lat. Nastolatki powyżej 14 – 16 roku życia (w zależności od przewoźnika) traktowane są jako osoby dorosłe. Jak możemy przewozić dziecko w samolocie? Wspomniałam Wam już, że najmłodsze dzieciaczki, do drugiego roku życia, mogą podróżować na kolanach rodziców. Gdy decydujecie się na takie rozwiązania obsługa samolotu wręczy Wam specjalny pas, który łączy się pętelką z pasem opiekuna. W ten sposób powinno być przypięte jak tylko zapalą się lampki sygnalizujące konieczność zapięcia pasów. Wózek do samolotu Wiem, że ten temat także spędza Wam sen z powiek przed podróżą z dzieckiem samolotem. Czy można zabrać wózek dla dziecka do samolotu? Można! Czy musi to być wózek jednoczęściowy? Nie musi (chyba że linie mają takie ograniczenie w regulaminie)! Ale w większości przypadków może to być i gondola na stelażu. Czy można go wnieść na pokład samolotu? To już zależy…. W większości lini lotniczych dziecku do lat dwóch przysługuje wzięcie w cenie biletu wózka lub fotelika lub łóżeczka turystycznego. W niektórych można nawet wziąć ze sobą dwie rzeczy (brawo Ryanair!) To ograniczenie wiekowe jest bardzo umowne, jedni przymkną oko i pozwolą zabrać wózek z 4 latkiem inni mogą się czepiać. Wózek możecie nadać wraz z bagażem rejestrowanym lub zabrać ze sobą dalej i oddać chwilę przed wejściem do samolotu. W tym drugim wariancie zostawiacie go w rękawie lub na płycie lotniska przy schodach do samolotu – wszystko zależy od tego w jaki sposób wpuszczają Was na pokład. Praktyczna porada brzmi: zabezpieczcie w miarę możliwości swój wózek przed podróżą. Część spacerówek (szczególnie tych dedykowanych do latania) ma na swoi wyposażeniu pokrowce. Do większych wózków (typu Litetrax czy Snap) możecie kupić TAKĄ TORBĘ. Część firm (np. Bugaboo czy Stokke) ma w sprzedaży specjalne pokrowce do zabezpieczenia wózka. Po wylądowaniu mamy trzy opcje z odbiorem wózka: 1) będzie czekał na Was przy samolocie (rozejrzyjcie się podczas wysiadania czy gdzieś nie leżą wózki), 2) odbierzecie go wraz z bagażami na taśmie, 3) wózek będzie do odebrania na taśmie z bagażem ponadwymiarowym. Najlepiej zapytać kogoś z obsługi gdzie macie szukać… Co zaś do wnoszenia wózka na pokład samolotu to sporo zależy od obsługi lotu. Wiele wózków mieści się w wymiarach bagażu podręcznego, lub w wymiarach umożliwiających przewożenie go w luku bagażowym, ale nie zawsze pozwalają je wnieść do samolotu. Z moich obserwacji wynika, że dużo tu zależy od tego, jaką macie gadkę. Jeżeli obsługa nie zgodzi się na wniesienie małego wózka na pokład – TRUDNO- oddacie go tuż przed wejściem. Poniżej zamieszczam listę i linki do recenzji wózków, które zdecydowanie nadają się do podróżowania samolotem. Easywalker XS Babyzen YoYo Kees K2Go GB Pockit Mountain Buggy Nano Bumprider Conect (recenzja już wkrótce…) Britax Holiday Cybex Eesy S Twist X-lander X-fly Bugaboo Ant (nowość, która pojawi się w sprzedaży we wrześniu 2019) Joie Turist Tots Minimi Na niektórych lotniskach przygotowane są wózki dziecięce z których nieodpłatnie mogą korzystać najmłodsi podróżnicy. Z dzieckiem na lotnisku Lotniska oraz przewoźnicy przygotowani są na swoich najmłodszych pasażerów. Poza specjalnymi pokojami w których spokojnie można przebrać lub nakarmić dziecko, możecie także znaleźć specjalne place zabaw, które umilą oczekiwanie na lot (im większe lotnisko tym większe szanse na takie udogodnienia). Bardzo często na lotniskach przygotowane są osobne stanowiska odprawy check-in dla rodzin podróżujących z dziećmi. Podobnie jest przy odprawie bezpieczeństwa, gdzie zapraszają Was na oddzielne stanowisko gdzie spokojnie możecie się przygotować do kontroli i nikt krzywo nie patrzy na skaczące dzieci. Osobiście najbardziej nie lubię tego momentu, bo na specjalne paczki trzeba wyładować z bagażu jedzenie i elektronikę. Na taśmie musi się także znaleźć wózek (a dziecko właśnie ucięło sobie w nim drzemkę…) No nic, tego etapu podróży samolotem się nie minie, trzeba się skupić by nic potem nie zapomnieć z powrotem spakować. Ostatnie chwile przed dotarciem do samolotu to boarding i kolejne sprawdzanie biletów i dokumentów przy bramkach (gate). Osoby podróżujące z dziećmi czy w kobiety ciąży mogą skorzystać z pierwszeństwa wejścia na pokład, ale po ostatnim naszym locie nie jestem przekonana czy warto. Im szybciej znajdziecie się na pokładzie, tym dłużej Wasze dziecko będzie musiało siedzieć „na miejscu” (czytaj: Ty będziesz musiał utrzymać swoje dziecko na miejscu). Gdy wchodzicie jako ostatni pasażerowie to tylko minuty dzielą Was od startu. Podróżowanie samolotem z dziećmi – wytyczne lini lotniczych Jak pewnie zauważyliście podczas lektury, każdy przewoźnik ma swoje odrębne zasady co do przewożenia dzieci i niemowląt. Na koniec zebrałam dla Was najważniejsze dla rodziców informacje jakie linie lotnicze zamieściły na swoich stronach i załączyłam linki prowadzące do interesujących Was stron. PLL Lot Zniżka dla niemowląt wynosi 90% od wartości taryfy normalnej i dotyczy dzieci poniżej 2 roku życia, które nie zajmują osobnego miejsca na pokładzie samolotu. Dzieciom w wieku od 2 do 11 lat przysługuje zniżka w wysokości 25% od wartości taryfy normalnej i odzielne miejsce. Dzieciom poniżej 2 roku życia (infant) przysługuje bezpłatny limit bagażowy w ilości 1 sztuki do 23 kg (do 158 cm łącznie) niezależnie od klasy podróży i portu docelowego. Rodzice podróżujący z dziećmi mogą zabrać dla nich posiłek na pokład. W ramach bezpłatnego bagażu pasażer może zabrać ze sobą składany wózek dla dziecka poniżej 2 roku życia. Kołyski są zaprojektowane dla dzieci poniżej 6 miesiąca życia ważących maksymalnie 10 kg. Kołyskę można zarezerwować za pośrednictwem Call Center do 72 godzin przed wylotem. Ryanair Niemowlę może podróżować na kolanach osoby dorosłej (pas bezpieczeństwa dla niemowląt zostanie dostarczony przez załogę), Dla niemowlęcia (8 dni – 23 miesiące) można zakupić dodatkowe miejsce. Osoba dorosła towarzysząca niemowlęciu, oprócz swojego limitu bagażu podręcznego, może dodatkowo wnieść na pokład torbę z akcesoriami dziecięcymi o wadze do 5 kg. Nieodpłatnie można przewieźć 2 sztuki akcesoriów dziecięcych na dziecko — 1 wózek dziecięcy plus jeden z następujących przedmiotów: fotelik samochodowy, podstawkę podwyższającą lub łóżeczko turystyczne. Na pokład można wnieść fotelik samochodowy dla dziecka lub niemowlęcia, pod warunkiem, że jest on dopuszczony do użytku na pokładzie samolotu i wyposażony w 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Niemowlęta w wieku powyżej 1 roku mogą zajmować osobne miejsce na pokładzie, jeśli podróżują w szelkach Amsafe CARES (dostarczonych przez pasażera) WizzAir Niemowlęta wwieku od 14dni do 2lat mogą podróżować na kolanach osoby towarzyszącej, za opłatą 35 zł – 119 zł za lot wjednym kierunku. Dzieci w wieku od 2 do 14 lat dokonują rezerwacji jako dzieci, ale muszą mieć wykupione własne miejsce i płacą cenę jak za osobę dorosłą Jeśli wykupisz dodatkowe miejsce, możesz wnieść na pokład fotelik samochodowy dla niemowlęcia ustawiany tyłem do kierunku jazdy i wyposażony we własny pas bezpieczeństwa. Dorosły podróżujący z niemowlęciem oprócz bagażu podręcznego może wnieść na pokład małą dodatkową torbę dla niemowlęcia wózki dziecięce (…) są odprawiane z pozostałym bagażem i przewożone bez dodatkowej opłaty, pod warunkiem, że użytkownik tego sprzętu podróżuje w tym samolocie Eesy Jet Nieodpłatnie można przewieźć 2 sztuki akcesoriów dziecięcych na dziecko — 1 wózek dziecięcy plus jeden z następujących przedmiotów: fotelik samochodowy, podstawkę podwyższającą lub łóżeczko turystyczne. Niemowlęta z zarezerwowanym miejscem oraz dzieci po ukończeniu 2 lat obowiązują te same zasady dotyczące bagażu podręcznego co dorosłych Dla niemowlaka podrużującego na kolanach rodzica można zabrać dodatkowy bagaż o wymiarach 45x36x20cm. Musi być umieszczony pod fotelem przed Tobą NIemowlęta siedzące na osobnym fotelu muszą korzystać z fotelika samochodowego podczas startu, lądowania i na każdą prośbę personelu pokładowego. Linia lotnicza nie posiada fotelików, trzeba zabrać własny. Dozwolone są tyko foteliki przodem do kierunku jazdy. Załoga musi być w stanie przypiąć je do fotela. Jeśli nie zamierzasz zabierać fotelika na pokład samolotu nadaj go z bagażem rejestrowanym. Lufthansa: Taryfa dla niemowląt: Dzieci do drugiego roku życia podróżują bezpłatnie na trasach krajowych w Niemczech, a na pozostałych trasach na podstawie biletu o wartości 10% ceny regularne Taryfa dziecięca: Dzieci w wieku od 2 do 11 lat (do ukończenia 12 roku życia) muszą mieć zarezerwowane własne miejsce w samolocie i mogą podróżować na prawie wszystkich trasach, korzystając z większości taryf, na podstawie biletu o wartości 75% regularnej ceny za przelot. W przypadku, gdy podróżujesz z drugim dzieckiem, które nie ukończyło drugiego roku życia, masz możliwość zarezerwowania miejsca na sąsiednim fotelu, do którego możesz przymocować odpowiedni fotelik podróżny dla dziecka. Możesz korzystać z wózka aż do chwili wejścia do samolotu, a z powrotem otrzymasz go zaraz po wylądowaniu. Podczas rejsów międzykontynentalnych posiadamy dostępne specjalne łóżeczka – odpowiednie dla dzieci ważących mniej niż 11 kg i mierzących do 67 cm. Foteliki podróżne dla dzieci lub foteliki samochodowe dla niemowląt lub małych dzieci mogą być używane na pokładzie samolotu, aby zwiększyć bezpieczeństwo podróżujących niemowląt i małych dzieci (do 7 lat). Korzystanie z dziecięcego fotelika podróżnego jest oczywiście bezpłatne. Prosimy jednak mieć na uwadze, że fotelik musi być zamocowany do fotela pasażerskiego. Z tego względu, dla niemowląt konieczne jest wykupienie biletu DZIECIĘCEGO. W takim przypadku, dla niemowlęcia (0-2 lata) należy przynieść ze sobą swój fotelik. W przeciwnym wypadku, niemowlę będzie musiało siedzieć na kolanach dorosłego przez cały rejs, pomimo wykupionego miejsca. W Lufthansie, dzieciom poniżej dwóch lat przysługuje bezpłatny przewóz jednej sztuki bagażu o wadze do 23 kg. Niemowlętom (do 2 lat) przysługuje bezpłatny przewóz jednej sztuki bagażu o wadze do 23 kg i wymiarach do 158 cm (szerokość + wysokość + głębokość) Odpowiednie foteliki samochodowe, nosidełka lub składane wózki dziecięce można nieodpłatnie wnieść na pokład jako dodatkowy bagaż podręczny (nieskładane wózki dziecięce będą przewożone w luku bagażowym). Emirates Bilety dla niemowląt podróżujących na kolanach rodzica lub w łóżeczku pokładowym są objęte zniżką od pełnej opłaty za bilet dla osoby dorosłej. Dziecko do 2 lat może podróżować na Twoich kolanach. Personel poda Ci specjalne przedłużenie pasa. Jeśli dziecko ma więcej niż 2 lata, należy kupić bilet dla dziecka, aby mogło podróżować na osobnym miejscu. Dzieci pomiędzy 6. a 36. miesiącem życia mogą podróżować na pokładzie samolotu w fotelikach samochodowych pod warunkiem, że zostało dla nich wykupione oddzielne miejsce. Foteliki samochodowe mogą być używane na wszystkich etapach lotu, w tym podczas startu i lądowania. Bilety dla dzieci w wieku pomiędzy 2 a 11 rokiem życia, podróżujących na oddzielnym fotelu również są objęte zniżką od pełnej ceny dla osoby dorosłej. Korzystanie z dziecięcych walizek-samochodzików i/lub podnóżków – wiele dziecięcych jeżdżących walizek oraz podnóżków nie posiada certyfikatu Generalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego ZEA, przez co nie jest dozwolona na naszym pokładzie. Obejmuje to między innymi produkty Bedbox, Fly Legs-up oraz FLY-Tot. Gdy podróżujesz z dzieckiem/niemowlęciem, masz do dyspozycji dodatkowy bagaż rejestrowany, większy bagaż podręczny, a jeśli pozwoli na to miejsce – jedną składaną spacerówkę, nosidełko lub fotelik samochodowy. Air France Na bilet dla dziecka można uzyskać zniżkę. Do 20% na krótkich lotach i do 33% na dłuższych. Niemowlak może podróżować na kolanach rodzica. W takim wypadku obowiązuje zniżka 90% na bilet dla dziecka. Niemowlak może też podróżoać no oddzielnym fotelu. W takim wypadu należy zakupić bilet w taryfie dla 2-11latków. Jeżeli niemowle podróżuje na Twoich kolanach możesz zabrać z nim: 1) w ramach bagażu podręcznego przedmiot do 12 kg którego wymiary nie przekraczają 55 cm x 35 cm x 25 cm 2) dodatkowy bagaż ważący do 10 kg. Możesz przewieść składany wózek oraz fotelik samochodowy bez dodatkowej opłaty. Niektóre wózki są akceptowane w kabinie samolotu, w zależności od dostępności wolnego miejsca. Norwegian W przypadku lotów międzynarodowych cena biletu dla niemowlęcia siedzącego na kolanach rodzica wynosi 10% ceny biletu dla osoby dorosłej plus opłaty lotniskowe, pod warunkiem że niemowlę nie ukończyło 2 lat do dnia powrotu W przypadku wszystkich lotów (z wyjątkiem długodystansowych), cena biletu dla dzieci w wieku od 2 do 11 lat (w dniu powrotu lub w dniu wylotu w przypadku podróży w jedną stronę) wynosi 75% ceny biletu dla osoby dorosłej plus opłaty lotniskowe. Cena biletu dla dziecka, które ukończyło 12 lat, jest taka sama jak dla osoby dorosłej. Aby niemowlę otrzymało własne siedzenie, należy zarezerwować bilet dla dziecka za pośrednictwem biura obsługi klienta. Na pokładzie naszych samolotów rodzice mogą korzystać z własnych urządzeń podtrzymujących dla dziecka (CRS), pod warunkiem że urządzenie to ma odpowiedni certyfikat i oznaczenia. Za korzystanie z urządzenia podtrzymującego dla dziecka nie jest pobierana żadna opłata, ale ponieważ CRS musi być przymocowany do fotela pasażera, wymagany jest zakup biletu dla dziecka, nawet w przypadku dzieci, które nie ukończyły 2 lat. Bagaż podręczny: Bilety dla niemowląt nie obejmują bagażu podręcznego, możesz jednak zabrać na pokład niewielką ilość jedzenia dla dzieci i mleka/mleka modyfikowanego na czas lotu. Bagaż rejestrowany: Bagaż rejestrowany Niemowlę (poniżej 2 roku życia) : Dodatkowo 5 kg bagażu rejestrowanego (spakowane w Twoim bagażu lub jako oddzielna sztuka bagażu) ;W ramach biletu możesz przewieźć 1 wózek spacerowy i 1 fotelik samochodowy Drogi czytelniku! Jeżeli spodobał Ci się mój wpis, lub uważasz, że komuś może się przydać, będzie mi bardzo miło jeżeli go polubisz, skomentujesz i/lub podasz dalej. To dla mnie znak, że podoba Ci się moja działalność. Nic tak nie mobilizuje do dalszej pracy jak Twój głos! nie przyda. Nie wiem, czy małemu wystarczy possanie z butelki i czy akurat będzie miał wtedy na to ochote. Po drugie zdałem sobie sprawę, że będzie problem z miejscem w samolocie, bo to jeden z najmniejszych latających - Embraer 145 :( Ja mam tam problemy ze zmieszczeniem nóg, a co dopiero jeszcze mieć dziecko na kolanach W hali odlotów na tablicach wyświetlane są kolejne numery lotów wraz z bramkami (gate). Pierwszeństwo wejścia na pokład mają osoby, które wykupiły taką usługę, podróżują klasą, która daje taki przywilej lub z innego powodu są wpuszczane jako pierwsze (np. rodziny z dziećmi). Przy bramce ponownie należy pokazać kartę pokładową i dokument. Następnie, zależnie od lotniska, przechodzimy specjalnym rękawem prosto do samolotu lub wsiadamy do podstawionego autobusu, który podwiezie nas do maszyny. Wejście na pokład samolotu Przy wejściu na pokład załoga wskazuje odpowiednie miejsca (jeśli są wybrane) lub podpowiada, gdzie usiąść. Pasażerowie preferują siedzenia przy oknie (najlepszy widok, najwięcej prywatności) lub blisko przejścia (większa swoboda przy wstawaniu, większa możliwość rozprostowania nóg, łatwiejszy dostęp do toalety). Usługi na pokładzie samolotu Gdy pasażerowie umieszczą swój bagaż podręczny we wskazanych miejscach i zajmą miejsca, załoga prezentuje, jak zapiąć pasy, jak użyć maski tlenowej, gdzie znajdują się wyjścia ewakuacyjne itp. Następnie pasażerowie proszenie są o zapięcie pasów i odsłonięcie okien. Po osiągnięciu przez maszynę określonej wysokości, okna można zasłonić, a pasy odpiąć. Często w tym momencie kapitan przez głośniki wita się z pasażerami i podaje podstawowe parametry lotu – czas lotu, wysokość, warunki atmosferyczne. W tanich liniach lotniczych z reguły można poczytać darmowy magazyn znajdujący się w kieszeniach foteli oraz zrobić zakupy w barku lub sklepiku. W praktyce sprzedaż odbywa się z wózka prowadzonego przez stewardessy. W razie potrzeby można skorzystać z toalety lub rozprostować się podczas krótkiego spaceru wzdłuż kabiny. Podczas lotów rejsowymi liniami w trakcie lotu, zależnie od klasy rezerwacyjnej, otrzymujemy posiłek i napoje na pokładzie. Do dyspozycji pasażerów są z reguły filmy, programy TV, muzyka, gry, a w niektórych maszynach również darmowe wi-fi. Lądowanie Gdy samolot zbliża się do lądowania, pasażerowie ponownie są proszeni o zapięcie pasów. Po wyhamowaniu drzwi są otwieranie, a pasażerowie mogą opuścić pokład. I znowu, zależnie od lotniska, wejdziemy do budynku przez rękaw lub przejdziemy do autobusu. Następnie przechodzimy kontrolę paszportową i opuszczamy teren lotniska. Zobacz film Barcelona Wylot z Warszawy od 280 PLN
Lot samolotem to popularny prezent zarówno dla młodszych, jak i starszych pokoleń. Do wyboru jest kilka najpiękniejszych lokalizacji w Czechach, na Morawach i na Śląsku.
Spis treściZASADA NR 1: ZMĘCZ DZIECKO PRZED WYLOTEM ZASADA NR 2: MALUCHOWI, KTÓRY JUŻ RACZKUJE / CHODZI / BIEGA, DAJ SIĘ WYBAWIĆ PRZED ODLOTEM ZASADA NR 3: NAWET JEŚLI NIKT WAM TEGO NIE ZAPROPONUJE, NA LOTNISKU I W SAMOLOCIE DOMAGAJCIE SIĘ SWOICH PRAW ZASADA NR 4: PRZY STARCIE I LĄDOWANIU DAJ DZIECKU PICIE / SMOCZKA / GUMĘ DO ŻUCIA ZASADA NR 5: WEŹ PRZEKĄSKI! ZASADA NR 6: BĄDŹ GOTOWY NA WSZYSTKO! ZASADA NR 7: W PRZYPADKU DZIECKA DO LAT 2, WALCZ O WOLNE MIEJSCE DLA NIEGOZASADA NR 8: SPAKUJ SIĘ MĄDRZE! ZASADA NR 9 i ZASADA NR 10: LUZ I JESZCZE RAZ LUUUUZ! Podobne wpisy Dziecko… albo niemowlę w samolocie…albo dwulatek, którego wszędzie pełno… Znacie? Męczarnia dla rodziców i (jeszcze większa?) męczarnia dla współpasażerów.. tak mówią! Mało pomocne stewardessy, obrażeni towarzysze podróże i ryczące dziecko… kto się tego choć raz obawiał, ręka w górę!:) Wiemy, że samolot to miejsce specyficzne. W odróżnieniu od samochodu czy pociągu nie da się uciec, wysiąść, zmienić miejsca, przedziału, kupić podczas postoju nowej kolorowanki. Co gorsza w przypadku turbulencji, startu, lądowania czy innych nieprzewidzianych okoliczności, sygnalizacja “zapiąć pasy” informuje, że nawet z fotela nie można się ruszyć! Każdy rodzic ruchliwego malucha wie lub domyśla się, że przetłumaczenie: “teraz trzeba siedzieć” nie zawsze działa 😉 Przyznaję się: nas raz proszono o zapięcie pasów przez mikrofon,tak, że słyszał to cały samolot. Dzięki Maks!;) Kolejny minus? W przypadku maluszka do 2 roku życia za każdym lotem modliliśmy się, by samolot nie był pełny i by nasz maluch w wieku 6, 8, 12, 18 miesięcy miał swój własny fotel. Wygodnickie? Spróbujcie najpierw przelecieć 10-11 h do Meksyku w ciasnym samolocie z bobasem na sobie, to pogadamy 😉 przed pierwszym lotem – niecałe 5 miesięcy, kierunek: Włochy My znów samolotem ruszamy jutro. Maks pewnie po raz 31, ale z nim również jego przyjaciółka w podobnym wieku, która poleci po raz pierwszy. Zatem poniżej krótki przewodnik samolotowy, inspirowany naszą wspólną podróżą. Złote zasady, jak przeżyć lot z dzieckiem – działa lepiej lub gorze, niezależnie czy lecisz 2 h czy 10 h 😉 ZASADA NR 1: ZMĘCZ DZIECKO PRZED WYLOTEM Brzmi podle? :> Nie martwcie się, nie każę Maksowi przed odlotem myć podłogi i odkurzać mieszkania… Ale nasza podstawowa zasada brzmi: przed lotem maluch nie śpi, przeciągamy godziny drzemek, zagadujemy, zapewniamy atrakcje, bo nie ma nic gorszego jak drzemka na lotnisku i pobudka po wejściu do samolotu! Czasem uda się wybrać sprytne godziny lotu – w czasie drzemki lub w nocy. Najlepsze rozwiązanie, ale nie zawsze możliwe… Oczywiście opcja “zmęcz dziecko przed wylotem” nie dotyczy tych najmniejszych podróżników – 2-miesięczny niemowlak niezależnie od sytuacji pewnie i tak prześpi większość / całość lotu. ZASADA NR 2: MALUCHOWI, KTÓRY JUŻ RACZKUJE / CHODZI / BIEGA, DAJ SIĘ WYBAWIĆ PRZED ODLOTEM Maks od momentu, gdy zaczął być mobilny, nieustannie pokazywał swoją chęć do poznawania świata. Na lotnisku raczkował po podłodze, właził do przegródki pozwalającej sprawdzić wymiary bagażu i ciągle coś kombinował… Najlepiej oczywiście, gdy na terenie lotniska mamy strefę dziecięcą – zwykle da się coś znaleźć! Świetne miejsca widzieliśmy w Tallinie czy w Helsinkach. Na lotnisku Chopina w Warszawie też znajdziemy niewielkie, aczkolwiek wystarczające kąciki dziecięce. Jeśli więc macie choć chwilkę czasu, pozwólcie maluchowi na małe szaleństwo! szaleństwo przed nocnym odlotem ZASADA NR 3: NAWET JEŚLI NIKT WAM TEGO NIE ZAPROPONUJE, NA LOTNISKU I W SAMOLOCIE DOMAGAJCIE SIĘ SWOICH PRAW Jesteście z małym dzieckiem? Małym, czyli zwykle w wieku do 2-4 lat w zależności od wyglądu dziecka i uprzejmości obsługi… Nie zgrywajcie bohaterów, którzy będą stać na końcu kolejki, a Wasze dziecko w między czasie dostanie szału. Podejdźcie grzecznie do okienka i poproście o pierwszeństwo – jeszcze zdążycie się zmęczyć 😉 Raczej nie zdarza się, by ktoś odmówił, a na niektórych lotniskach (np. Frankfurt) dla rodzin z dziećmi mamy osobne bramki, a obsługa chętnie zabawia dziecko, gdy rodzice próbują oswobodzić się z telefonów, pasków i kurtek, powyjmować sprzęt elektroniczny, itd… ZASADA NR 4: PRZY STARCIE I LĄDOWANIU DAJ DZIECKU PICIE / SMOCZKA / GUMĘ DO ŻUCIA Podróżując z dzieckiem musicie mieć picie pod ręką (zaraz o tym, co można zabrać, a co lepiej nie). Picie przydaje się przy starcie / lądowaniu (chyba, że karmimy piersią). By uniknąć zatkania uszu u dziecka, maluch powinien coś popijać w momentach zmiany ciśnienia (start/lądowanie), ewentualnie żuć gumę lub “dziamgać” smoczka. Maks smoczek ostatnio porzucił (z pomocą rodziców;)), ale zawsze jest z nami butla. Zestresowanym lotem zdradzę w sekrecie, że w większości przypadków start + butelka z mleczkiem/ kakao = słodki sen 😉 Co do opowieści o dzieciach płaczących z powodu bólu uszka przy zmianach ciśnienia: na około 30 lotów, Maks krzyczał tylko raz. Wtedy rzeczywiście przeraźliwie płakał i narzekał na uszki – prawdopodobnie była to końcówka infekcji, bo dla ucha w samolocie kluczowe jest, by dziecko było zdrowe – zwłaszcza bez kataru! ZASADA NR 5: WEŹ PRZEKĄSKI! Często ktoś nas pyta, czy można dla malucha wziąć mleczko, soczek, wodę… Można, tylko bez przesady 😉 Generalnie wszystkie linie lotnicze i zwykłe i tanie zezwalają na przewóz w bagażu podręcznym produktów dla dzieci. W przypadku najmniejszych to mleko, w przypadku większych to również soczek, kakao w kartoniku, woda. Słowa: “To dla dziecka!” zwykle załatwiają sprawę. Jeśli dodatkowo opakowanie jest na pierwszy rzut oka dziecięce, raczej problemów nie będzie. Zdarzyło nam się nawet (a w zasadzie babci Maksa), że przepuścili ją przez bramkę z butelką wody 0,5, dwoma jogurtami i sokiem, uznając, że to wszystko dla malutkiego wówczas (5 miesięcy!) dziecka. Tylko na Colę nie dali się namówić 😉 Czasem tylko na etapie prześwietlania bagażu, obsługa lotniska może poprosić o spróbowanie wody lub mleka. Rzadko, ale zdarza się. Jakie przekąski zabrać do samolotu poza piciem? Wedle uznania! My preferujemy jedzenie angażujące i wygodne. Mamy też na swoim koncie wpadki – do dziś pamiętam irytujący zapach rybnego słoiczka Gerbera, który zabrałam w 10-godzinną podróż do Meksyku. Maks się ubrudził i przez kolejne godziny czułam “ryby” obok siebie! Teraz raczej mamy suche przekąski (chrupki, ryżowce, herbatniki), mleko i kaszki, najchętniej w kartonikach (np. nowość Nestle) i np. serek Bakuś, który można wycisnąć prosto do buźki. Im Maks starszy korzysta również co nieco z cateringu pokładowego, ale jak wiemy nie zawsze można na niego liczyć. Pod tym względem najmilej zaskoczyła nas Thai Airways przynosząc Maksowi dedykowany posiłek, inny niż wersja dorosła. Na dłuższych dystansach nie ma również problemu, by poprosić stewardessą o gorącą wodę do przygotowania mleka, na krótkich nie próbowałam, bo kartoniki z kaszką mam zawsze:) (te, które kupuję aktualnie można dawać już od 4-6 miesiąca) Ale myślę, że również da radę.. Tylko czy to wygodne? ZASADA NR 6: BĄDŹ GOTOWY NA WSZYSTKO! W samolocie musimy być gotowi, że czasem TRZEBA utrzymać dziecko siedzące w jednym miejscu, co np. dla dwulatka bywa ciężkie. Dlatego bierzemy książeczki (najlepiej nowe), coś do rysowania, coś do zabawy. Korzystamy też chętnie z propozycji linii – zdarzają się kolorowanki, łamigłówki (idealne dla straszaków) czy nawet tabliczki ze znikopisem (dziękujemy Ci Emirates!). Zwykle towarzyszy nam również iPad – mamy tam całkiem sporo dziecięcych aplikacji, które w razie czego są w stanie utrzymać Maksa w fotelu. Wszelkie smartfony również dają radę! ZASADA NR 7: W PRZYPADKU DZIECKA DO LAT 2, WALCZ O WOLNE MIEJSCE DLA NIEGO Z całą miłością do mojego synka, 10h lotu z 7- 10 kg grzejnikiem to nie jest dobry pomysł. Jak dla mnie nawet 2h w takiej konfiguracji to nie jest dobry pomysł;) Zawsze próbujemy się zamienić, dogadać, zająć wolne miejsce. Pasażerowie często się zgadzają.. po co siedzieć koło bobasa rodzącego ryzyko awantur? 😉 Tu również nie zgrywajmy bohaterów!;) My na szczęście ten problem mamy już za sobą: jutro pierwszy lot z pełnoprawnym miejscem dla Maksa! Więc aż do potencjalnego drugiego małego podróżnika, zamartwianie się o miejsce mamy z głowy! ogromna radość, gdy przytrafiło nam się Business Class w Emirates ZASADA NR 8: SPAKUJ SIĘ MĄDRZE! Na lotnisku, a następnie w samolocie kluczowe jest, by było wygodnie. Bagaż główny oddajemy, więc wszystkie niezbędne gadżety muszą być w podręcznym. Warto wziąć coś na zapas, chociaż dla dziecka, jeśli lecimy z przesiadką i boimy się syndromu zgubionej walizki. Mi się to zdarzyło 2 razy, w czasach bez Maksa, ale dokupywanie soczewek, majtek, bluzki od razu po przylocie było nieco irytujące.. Do bagażu podręcznego pakujemy zatem to, co MUSIMY mieć: przekąski, napoje, gadżety, środki higieniczne, ubranko na zmianę itd. Chociaż nie wszystkie linie mają ograniczenia definiujące, ile toreb to bagaż podręczny, lepiej nie mieć przysłowiowych trzydziestu siateczek, tylko jeden plecak /walizkę. W końcu mamy do niesienia również dziecko 😉 My zabieramy też ze sobą od czasu, gdy Maks skończył 7 miesięcy wózek McLaren techno XT – zajmuje mało miejsca, wygodnie się składa. Zwykle oddajemy go dopiero przy wejściu do samolotu. ZASADA NR 9 i ZASADA NR 10: LUZ I JESZCZE RAZ LUUUUZ! Grunt to podejść do tematu spokojnie i nie stresować się ani lotem, ani lotem z dzieckiem. Nie chce spać? Niech nie śpi, tylko wygląda / bawi się / chrupie. Chce połazić po samolocie? Pozwól, nic się nie stanie, większość pasażerów jest wyrozumiała, nie mówiąc o obsłudze. Gdy trzeba usiąść i zapiąć pasy, wymyślajcie ciekawe historie, po co? Podróż z maluchem samolotem da się, tylko jak do wszystkiego z pozytywnym nastawienie!:) A jeśli ktoś po przeczytaniu zapyta, no i po co to wszystko? To ja już mówię… na przykład po to 🙂 cudowny Paryż i my! PS. Wybaczcie jakość niektórych zdjęć, ale podróż samolotem, bagaże i ogarnianie malucha nie idzie w parze z odpowiednio przygotowaną “sesją” 😉
W samolocie niemowlak może spokojnie podróżować na kolanach rodziców. W większości linii lotniczych, dzieci do 2. roku życia ponoszą również tylko część opłaty za bilet. Dlatego podróżowanie samolotem z małym dzieckiem nie jest bardzo kosztowne. Warto jednak zadbać, aby było komfortowe – zarówno dla malucha jak i dla nas.
Latalam z dziecmi wielokrotnie, z dwojka, dwa lata roznicy miedzy nimi. Daje sie to przezyc, pod warunkiem, ze sie czlowiek przygotuje na kazda mozliwosc. Ze wspolpasazerami nigdy nie mialam jakichs przebojow specjalnych; moze raz, kiedy na krotkim dwugodzinnym locie jedenastomiesieczniak po prostu darl sie jak opetany przez cala droge i za nic w swiecie nie bylam w stanie wykombinowac, o co mu chodzi. Troche mi bylo glupio, ale nikt mi bezposrednio nie powiedzial niczego nieprzyjemnego. Na transatlantykach tez dawaly rade, choc zawsze latalam (i zreszta do teraz latam) z zapasem dramaminy; sposob polecony przez pediatre, zeby nie bylo, ze szpikuje dzieciaki dragami. Po przecietnej dawce po prostu spokojnie spaly. Zawsze mialam ze soba jakis zapas zabawek, przekaski, zawsze na dzien dobry prosilam o wode do picia dla dziecka i podczas startu i ladowania staralam sie poic towarzystwo, zeby im sie uszy nie zatykaly. Szybko sie nauczylam, ze latajac z dzieckiem nie mozesz liczyc na zadne szczegolne ulgi czy przywileje. I zawsze z akim podejsciem latalam. Miewalismy przygody z gatuknku uciazliwych --- lecialam sama z dwojka dzieci, trzy i piec lat, z dwoma przesiadkami wedlug rozkladu, ale skonczy;lo sie na podrozy 36-cio godzinnej, bo mi odwolali ostatni dolotowy samolot w usa i po 16 godzinach podrozy przesiedzielismy na lotnisku 6 godzin czekajac na nieuniknione odwolanie lotu i tranzyt do dziadoskiego hotelu na trzygodzinny wypoczynek. Takie przypadki sie zdarzaja, ale daje sie spokojnie je opanowac, pod warunkiem, ze nie wybieramy sie w podroz z jakimis super-oczekiwaniami przygod jak z prospektu biura podrozy. I juz. Na poczatku latania strasznie sie stresowalam, szczegolnie obecnoscia wspolpasazerow itp. Kiedys musialam troszke za intenstywnie strofowac dzieci podczas lotu transatlantyckiego, bo jakis facet w rzedzie obok z usmiechem powiedzial mi, ze powinnam koniecznie zdac sobie sprawe, ze moje dzieci sa o wiele bardziej denerwujace dla mnie niz dla innych pasazerow. I wiesz co? Mial duzo racji. Moje dzieci maja juz 9 i 11 lat i czesto widuje matki, ktore usiluja utrzymac swoje dzieci pod absolutna kontrola myslac, ze moga byc problemem dla innych podroznych. A dzieciaki, jak to dziecaki --- troche pomarudza, troche poplacza, ale jeszcze nie widzialam dziecka, ktore wygenerowaloby taka niechec, jaka generuja niedomyci, spoceni, ze smierdzacymi skarpetkami, kradnacy twoje podlokietniki, pijacy za duzo, upychajacy swoj bagaz podreczny pod twoimi nogami itp. dorosli. Raz mialam tylko dosc nieprzyjemna wymiane zdan ze wspolpasazerem --- mlody chlopak siedzial obok mojego siedmioletniego wowczas syna w samolocie z waw do chicago. Mlody postawil sobie kubek z sokiem na stoliku, dokladnie w miejscu do tego przeznaczonym. Chlopak pochylil sie do mnie i mowi: Mozesz zwrocic uwage, zeby na mnie tego soku nie rozlal, bo nie mam zadnych ciuchow na przebranie? Odpowiedzialam mu tylko, ze nie ma problemu, ale prosze, zeby i on uwazal na swoj sok, bo ja tez szmat na zmiane dla dzieci nie wzielam. Powodzenia:)
Ponadto, w podróż powrotną udało nam się nawet przemycić moją butelkę z wodą (0,7 l) jako dodatkowa woda dla dzieci 😀. Nasze butelki filtrujące 5 sposobów na relaks dla zmęczonej mamy. Podsumowując: dzięki kompleksowemu przygotowaniu do lotu samolotem z dziećmi, podróż w obie strony minęła nam prawie bezproblemowo.
No i jesteśmy w Chicago. Dotarliśmy. Między wstaniem z łóżka w Gdyni a wskoczeniem w piżamy w Chicago minęło 20 godzin. Bo lot lotem, 9 godzin nie brzmi tak strasznie. Ale lot za ocean to nie tylko 9 godzin w samolocie, to na 99% przesiadka, ranna pobudka, lotniskowe i samolotowe jedzenie. Ale powiem, że było… całkiem nieźle. Nawet dobrze. Na długie podróże mamy już swoje sposoby. Jak przetrwać lot z dzieckiem do USA? Czego się spodziewać? My wiemy jak przetrwać akurat z naszym dzieckiem, ale myślę, że znajdziecie tu coś co może przydać się i Wam. Na lotnisko W tym roku postawiliśmy na spokój, nie szykowaliśmy się cały tydzień, nie gadaliśmy w kółko o podróży. Dzień wcześniej postawiliśmy na trochę relaksu. Nie było akcji pod tytułem: kładź się spać, bo jutro wstajemy o 3. Co prawda Igor pytał się nas wiele razy, co jeśli nie da rady się obudzić i obiecaliśmy mu, że najwyżej zaniesiemy go śpiącego do samochodu, ale nie nakręcaliśmy się tym tematem. I wyszło tak, że o 3:20 Igor już ubierał się i opowiadał o podróży, potem po wyjściu na dwór przeżywał że widać jeszcze gwiazdy. Rok temu, kiedy lecieliśmy do Los Angeles ubieraliśmy śpiącego jak kamień Igora. Nie wiem czy to kwestia dyspozycji dnia, czy tego, że Igor jest po prostu starszy, ale na pewno spokój nam pomógł w tej sytuacji. Spokój pomógł nam dzień wcześniej, kiedy przez pełnych grozy 10 minut myśleliśmy, że paszport Grześka przepadł. Jak zwykle w takich sytuacjach w Igorze objawił się rodzinny wieszcz i filozof i najpierw pocieszał Grześka: wszystko co złe się dobrze kończy. A kilka minut później, gdy już zaczynaliśmy dopuszczać myśl, że może jednak paszport rzeczywiście przepadł Igor też znalazł wyjście z sytuacji: trudno, najwyżej polecimy we dwoje z mamą 🙂 Ale znaleźliśmy. Polecieliśmy we trójkę. Na lotnisku nie działały taśmy do nadawania bagażu, więc odprawa bagażowa się znacznie przeciągnęła. Kolejka do kontroli bezpieczeństwa tworzyła już całkiem spory wężyk, ale skorzystaliśmy z fast tracka, czyli szybkiej kolejki do kontroli bezpieczeństwa do czego uprawnia nasza karta kredytowa Diners Club (więcej o karcie tutaj: ubezpieczenie w podróży). Długa kolejka do stresującej kontroli bezpieczeństwa to nie najprzyjemniejsze warunki, dlatego jeśli macie możliwość polecamy fast track. Na niektórych lotniskach do skorzystania z fast tracka uprawnia nie tylko karta kredytowa czy bilety pierwszej klasy, ale właśnie dziecko. Na lotnisku w Little Rock przeszliśmy z Igorem tylko symboliczną kontrolę bezpieczeństwa, a Igor od przemiłego celnika dostał przypinkę kapitana. Tymczasem w Gdańsku już tradycyjnie bagaż Igora został wytypowany do sprawdzenia (raz miał w plecaku plastikowy pistolet więc tu im się nie dziwię, nawet przepuścili nas z tą zabawką dalej kiedy zobaczyli minę Igora). Tak czy siak dzięki fast trackowi 5 minut później byliśmy już w hali odlotów. Międzylądowanie Międzylądowanie mieliśmy w Amsterdamie. Tu na lotnisku, w strefie otwartej, są wygodne leżaki gdzie można przymknąć oko lub po prostu odpocząć. Chyba jeszcze nigdzie nie widziałam takich udogodnień w ogólnodostępnym miejscu, gdzie indziej takie rzeczy tylko w salonikach biznesowych, więc takie leżaki to bardzo przyjemna i wygodna niespodzianka. W Amsterdamie mieliśmy do drugiego startu trochę czasu, więc skorzystaliśmy drugi raz z kart kredytowej i weszliśmy do saloniku biznesowego. Na wejście do saloniku musieliśmy czekać godzinę. Linie lotnicze zarezerwowały dla swoich klientów miejsca, więc osoby wchodzące do saloniku z innych tytułów spadły na koniec kolejki. Po tej godzinie spędzonej na wspomnianych wygodnych leżakach odkryliśmy, że w saloniku wcale nie ma więcej miejsca. Za to dużą zaletą saloniku jest to, że zjedliśmy ciepłą i bardzo smaczną zupę musztardową, omlety i inne przekąski, napiliśmy się kawy i nie przepłaciliśmy za to milion złotych jak to czasem się zdarza na lotnisku. O innych zaletach saloników możecie przeczytać i zobaczyć tu: jak wygląda salonik biznesowy na lotnisku LOT No to teraz jakieś 9 godzin w samolocie. To już wyzwanie. Walka z nudą, zmianą ciśnienia i często pokładowym menu. Na pierwszy ogień weźmy nudę. Nam w walce z nudą skutecznie pomaga zawartość Igorowego plecaka: podręczne gry, książka, czasami mały zeszyt z zagadkami. O tym co powinno znaleźć się w plecaku kilkuletniego pasażera żeby mieć amunicję w walce z nudą przeczytacie tu: jak spakować bagaż podręczny dziecka. Muszę też przyznać, że ostatnio często sprawdzają nam się gry, które dostajemy na pokładzie samolotu od załogi. Kiedyś mieliśmy pecha do kolorowanek, których Igor nie jest fanem, ale raz dostaliśmy mieszczącą się w kieszeni grę planszową, a teraz grę na zasadzie memory, w którą zagraliśmy kilka razy i którą na pewno jeszcze wykorzystamy, zwłaszcza, że miała ciekawy dla małych podróżników motyw miast z całego świata. Ale nie sposób też chyba w tak długiej podróży nie pomóc sobie bajką. Dotąd zawsze Igor brał ze sobą własne słuchawki, ale nigdy podczas ponad 20 lotów się nie przydały, więc tym razem zostały w domu. I jak to zazwyczaj bywa w takich przypadkach, akurat teraz ich brakowało. Przeważnie zestawy audio w samolotach mają niestandardowe wtyczki i słuchawki rozdawane są przez załogę. Tym razem lecieliśmy po raz pierwszy na takiej długiej trasie liniami KLM. I tym razem wejście do słuchawek było standardowe, więc moglibyśmy użyć swoich własnych, osobistych, dziecięcych słuchawek z bohatermenami, które kontrolują poziom dźwięku bezpieczny dla dziecięcych uszu. Gdybyśmy mieli je ze sobą. I tym razem słuchawki były rozdawane przez załogę, ale nie były to jak dotąd tradycyjne słuchawki, wiecie takie dwie poduszki na półokrągłym plastikowym patyku, ale słuchawki douszne, w dodatku dorosłe, co było dość uciążliwe i niewygodne dla Igora. Kombinowaliśmy, zawieszałam Igorowi słuchawki na uszy jak zawiesza się wiśnie, ale wątpię żeby dobrze słyszał to co dzieje się w bajce. No to skoro z nudą sobie jako tako poradziliśmy to teraz jedzenie. Tym razem było ciężko, bo Igor uparcie oświadczał, że nic mu nie smakuje. Jedzenie nie odbiegało raczej od pokładowych standardów Lufthansy, ale co zrobić smaka nie było. Zawsze mamy ze sobą jakieś przekąski. Kiedy Igor był młodszy nawet ambitnie brałam dla niego przygotowane w domu naleśniki na czarną godzinę, teraz już radzimy sobie jakoś bez dodatkowych awaryjnych dań z plecaka, choć tym razem nie było łatwo. Jeśli chodzi o jedzenie, to pamiętajcie, że przed wejściem na teren Stanów pozbyć się wszystkiego co nie zostało zjedzone. No i tym razem przy lądowaniu najedliśmy się trochę strachu. Nie, nie panikuję. To było najgorsze lądowanie ze wszystkich naszych lotów, a mieliśmy już ich sporo. Pewnie dla pilota to była bułka z masłem, ale pasażerowie odetchnęli z ulgą kiedy koła dotknęły ziemi, spadły emocje, które przejawiały się u każdego inaczej, ale wszyscy bili brawo. My z Igorem nie mieliśmy nigdy problemów jeśli chodzi o turbulencje, lądowanie i start. Jest przejęty, jak to on, ale samą podróżą, jeśli chodzi o wszystkie te dziwne rzeczy, które dzieją się w samolocie to my z Grześkiem patrzymy na siebie z lekkim przestrachem, a Igor albo w ogóle nie zauważa że samolot się trzęsie, a jeśli kołysze się bardzo ma wręcz ubaw jak na placu zabaw, albo jak wtedy kiedy zjeżdża się samochodem z dużej górki i w brzuchu robi się takie dziwne i zabawne coś. I tym razem było podobnie, wszyscy pobledli a Igor przykleił się do szyby i wręcz skandował swoje radosne hasła. Gdy impreza się przedłużała jednak i on przyznał, że trochę się bał. W samolocie było mało dzieci, ale słyszeliśmy, że jeden maluch był bardzo przestraszony tym co się działo. Trudno się dziwić i trudno się nie przestraszyć jeśli dzieje się coś dziwnego i totalnie niezrozumiałego, a jeszcze widzisz jakie wszyscy wokół mają miny. >>>Jak się przygotować do startu?<<< Urząd imigracyjny w Stanach O tym urzędzie krążą legendy, ale powinno być ok. Jako rodzina podeszliśmy do tego samego okienka. Padło standardowe pytanie o cel przyjazdu. Jedyna słuszna odpowiedź na wizie turystycznej to: wakacje. Krótkie, konkretne odpowiedzi załatwią sprawę. Unikajcie sformułowań typu: uwielbiam Stany, gdybym mogła przeprowadziłabym się tu z rodziną i wszystkich wybuchowych implikacji jak tu jest „bombowo” a powinno być ok. Z lotniska do celu Transfer z lotniska mieliśmy bezproblemowy. Wystarczyło wsiąść do niebieskiej linii metra i bez przesiadek wysiedliśmy dosłownie 5 minut od mieszkania, które będzie naszym domem przez najbliższe 3 tygodnie. Ale po tylu godzinach nastąpiła kumulacja zmęczenia. Igor, nawet nie tyle co zasnął ale padł jakby ktoś odłączył mu zasilanie. A na miejscu czekał na nas taki widok z okna. Nie mówiąc o tym, że i to co po tej stronie okna jest niczego sobie 🙂 No i gospodarze zostawili nam małe co nieco w lodówce więc jak znalazł po długiej podróży. Co my właściwie robimy w Chicago? Jak się tu znaleźliśmy? O tym następnym razem, a tym czasem dajcie znać jakie Wy macie sposoby na długie podróże? I jakie są wasze doświadczenia?
Aby zredukować ryzyko związane z pojawieniem się zakrzepicy oraz innych dolegliwości żylnych podczas długiej podróży samolotem, należy pamiętać o kilku ważnych kwestiach: 1. Włóż luźne ubranie na czas lotu – unikaj odzieży ze ściągaczami wokół kostek, ubrań, które uciskają okolice ud i pachwin.
Wojtuś już nie po raz pierwszy postanowił, że jak dorośnie będzie lotnikiem. Oczywiście jego wyobrażenie na ten temat (pomimo moich usilnych tłumaczeń) jest takie, że jak będzie duży, to sobie samolot po prostu kupi, podobnie jak się kupuje rower czy auto. Ale póki jego wymagania rozmiarowe nie są wygórowane, jeżeli o samoloty chodzi, w końcu rozumie, że dzieci nie latają, samolot postanowiliśmy stworzyć. Potrzebujemy: Butelki Ostrego nożyka Taśmy maskującej Grubej tektury 6 plastikowych zakrętek Ręczników papierowych lub innych papierów Kleju Magic lub kleju z mąki i wody Pędzelka do kleju Pędzelków do malowania Farbek w dowolnych kolorach Zaczynamy od przygotowania szkieletu Boeinga. Najpierw butelkę z której będziemy go tworzyć, przecinamy na pół i znów łączymy jednak poprzez włożenie jednej części do drugiej skracamy całość. Przy okazji odcinamy szyjkę oraz z podstawy butelki wszystkie nóżki poza jedną która będzie podtrzymywać ogon samolotu. Teraz kolej wyciąć, dwa duże skrzydła i trzy małe, jedno z małych posłuży za ogon samolotu. Wszystko mocno przymocowujemy do butelki.  Jeżeli chodzi o dziób, tworzymy kulkę z papieru, tudzież ręcznika papierowego i wkładamy ją w otwór po czym przytwierdzamy taśmą maskującą do butelki.  Przyszedł czas na kółeczka. Przednie koło to dwie złączone zakrętki, tylne to 4 zakrętki. Ja łączyłam je ze sobą klejem na gorąco a potem owijałam taśmą maskującą. Myślę, że znakomicie spisałby się klej Magic. Potem tak czy siak trzeba owinąć koła taśmą tak aby można je potem pokryć farbką.  Tak przygotowany szkielet, pokrywamy teraz dwoma warstwami papieru i kleju. Z jedną uwagą, miejsce na szybę przednią powinno zostać wolne. Ja pozostawiłam nie zaklejone również dwie dolne dziurki z tyłu ponieważ Wojtko uparł się iż pasażerowie muszą wsiadać koniecznie do środka :P Wykończeniówka należała do lotnika :) A oto nasze wspólne dzieło w pełnej krasie :) Dodatkowy plus pozostawionych z tyłu dziur wyszedł dopiero w praniu. Kiedy Wojtko patrzy przez te dziury to widzi wszystko przez szybę czołową :) Powstały też dwie wersje mini :) Ze spinacza i patyczków :) Udanych lotów i dalekich podróży :) W zależności od wybranej trasy, lot może trwać od 2 do 4 godzin. Pamiętaj jednak, że czas podróży może się różnić w zależności od konkretnych warunków. Przed podróżą zawsze warto sprawdzić aktualne rozkłady lotów i uwzględnić ewentualne opóźnienia. Lot samolotem z Polski do Hiszpanii trwa średnio około 3-4 godzin.
Pierwsza podniebna podróż z dzieckiem to dla młodych rodziców nie lada wyzwanie i z pewnością spory stres. Żeby nie denerwować się zbytnio przed oczekiwanym wylotem (przecież to nasze wakacje) i aby wszystko poszło nam jak najsprawniej, warto dobrze przygotować się do podróży. Od kiedy maluch może podróżować samolotem? Co zabrać ze sobą w podróż? Jaki lot wybrać? Dla ułatwienia przygotowań, odpowiadamy na tego rodzaju pytania i podpowiadamy rodzicom o czym powinni pamiętać przed pierwszym, ale także przed każdym kolejnym lotem z dzieckiem. Od kiedy Twoje dziecko może podróżować samolotem? W tym wypadku nie należy za bardzo się spieszyć. Generalnie powinniśmy poczekać z podniebnymi podróżami, aż dziecko ukończy trzeci miesiąc życia. Wcześniejsze loty są dopuszczalne jedynie w sytuacjach, gdy jest to naprawdę konieczne, jednak nie wcześniej niż po tygodniu od dnia narodzin. Po prostu układ oddechowy oraz układ krążenia małego dziecka nie są jeszcze na tyle rozwinięte, aby fundować im takie obciążenie, jakim jest właśnie lot na dużych wysokościach. Poza tym w warunkach samolotu łatwo o infekcje, np. w związku z działaniem klimatyzacji. Podróżując z maluchem, zawsze wybieraj połączenia bezpośrednie Jeśli to tylko możliwe, wybierajmy takie loty, które pozwolą nam bezpośrednio dotrzeć do celu, bez męczących maluszka i wydłużających podróż przesiadek. To istotne, aby lot trwał jak najkrócej – wtedy dziecko nie zdąży się zmęczyć i nie będzie marudzić podczas podróży. Sprawdź, jaki bilet dla małego dziecka oferują poszczególni przewoźnicy Wiele linii lotniczych nie pobiera opłat za przelot dziecka, które nie ukończyło 2 roku życia. W takiej sytuacji maluch najczęściej podróżuje na kolanach jednego z rodziców. Może się czasem zdarzyć, że opłata, znacznie pomniejszona, zostanie jednak pobrana. Warto sprawdzić tę kwestię przed wylotem. W przypadku nieco starszych dzieci bilet lotniczy ma już swoją regularną cenę, jednak w tym wypadku można zazwyczaj liczyć na atrakcyjne zniżki. Z dzieckiem na lotnisku – o czym pamiętać? Przede wszystkim zarezerwujmy na dojazd na lotnisko taką ilość czasu, która zaoszczędzi nam niepotrzebnego stresu związanego z pośpiechem. Podróżując z maluszkiem, warto dotrzeć na lotnisko własnym samochodem. Takie rozwiązaniem jest przede wszystkim wygodne. Samochód możesz pozostawić na parkingu zlokalizowanym w najbliższym sąsiedztwie lotniska. Jeśli planujesz podróż, zrób po prostu rezerwację miejsca parkingowego, najlepiej wchodząc na Przygotowując się do podróży sprawdź także, czy dana linia lotnicza oferuje możliwość priorytetowej odprawy dla rodzin z małymi dziećmi. Takie rozwiązanie zaoszczędzi wam czekania w długiej i męczącej kolejce. Poza tym istotne jest, aby zabrać ze sobą wszelkie niezbędne dokumenty. Tutaj konieczny jest dowód osobisty lub paszport dziecka (dobrze, aby dokument był ważny jeszcze przez kolejne 3 do 6 miesięcy), a w przypadku podróżowania tylko z jednym z rodziców lub np. z dziadkami, także pisemna zgoda, odpowiednio drugiego z rodziców lub obojga, na wylot dziecka poza granice kraju. Pamiętaj, że moment startu i lądowania może być dla dziecka nieprzyjemny Chodzi tutaj o zmianę ciśnienia i związane z tym dolegliwości. Najprościej będzie je ograniczać np. poprzez zatkanie nosa i przełknięcie śliny. Można także zniwelować efekt różnicy ciśnień poprzez podanie dziecku butelki z mlekiem.
Aby zabrać pociechę za granicę, należy wyrobić jej dowód osobisty lub paszport. Noworodki, które nie skończyły tygodnia, nie mogą latać samolotem. Mają zbyt słaby układ oddechowy i krążenia. Z uwagi na podatność na infekcje, zaleca się, by nie brać na pokład samolotu dziecka, które nie skończyło dwóch miesięcy. Spis treści1) PIELUCHY, CHUSTECZKI, KREM, ŻEL DO RĄK2) UBRANIE NA ZMIANĘ3) BLUZA NAWET W UPALNY DZIEŃ4) KOCYK5) PICIE, NAJLEPIEJ W ULUBIONEJ BUTELCE 6) PRZEKĄSKI7) NIEZBĘDNE DO ZASYPIANIA8) SMOCZEK9) ZABAWKI I KSIĄŻECZKI10) NOSIDŁO11) TABLET12) PODRĘCZNA APTECZKAPodobne wpisy Co zabrać do samolotu? Co można? Co trzeba? A co się przyda, by zająć malucha lub starszaka? Ten temat już trochę przewijał się w naszych wcześniejszych samolotowych postach, ale pytania o zestaw obowiązkowy cały czas wracają, więc pora na małą ściągę. Spróbuję zrobić listę od 0 do kilku lat, a co z tej listy musicie mieć Wy, dobieracie w zależności od wieku 🙂 Pamiętajcie, że jeśli dopiero zaczynacie podróże z dzieckiem, wszystkie informacje znajdziecie w naszym ebooku / książce. 580 stron porad i inspiracji związanych z podróżami z dziećmi! 🙂 Książkę / ebooka możecie kupić TU. 1) PIELUCHY, CHUSTECZKI, KREM, ŻEL DO RĄK Podstawa przy każdym dziecku, które pieluch jeszcze używa. Wszyscy dobrze wiemy, że bobas i większy bobas najbardziej lubi zrobić kupę w najmniej odpowiednim momencie. Niezależnie od długości lotu mam ze sobą co najmniej 5-10 pieluch. Nigdy nie wiadomo, co się akurat przydarzy. Obowiązkowo duża paczka mokrych chusteczek i krem na odparzenia. Mokre chusteczki warto zabierać też dla starszaka – gdy się ubrudzi, gdy coś wyleje, gdy ma brudne ręce, a chce coś zjeść. Żel antybakteryjny do rąk przydaje się zawsze – i dla dziecka, i dla nas. Nie zawsze jest jak iść do toalety, a zawsze można umyć ręce. 2) UBRANIE NA ZMIANĘ ZAWSZE. Nawet na lot trwający godzinę. To tak jak z kupą. W takich sytuacjach nasze dziecko najbardziej lubi się oblać, ubrudzić i zrobić wszystko, byś musiała założyć świeżą bluzkę i świeże spodnie. Dla Maksa zestaw na zmianę woziłam pewnie do 3-4 roku życia. Na długie loty nawet dłużej.. Pamiętajcie, że w samolocie kluczowa jest wygoda – dziecka, i Wasza. Bierzcie to, co się wygodnie zakłada, wygodnie zdejmuje, gdy bobasa trzeba przewinąć. Ciasne dżinsy i falbaniaste spódnice zostawcie na inne okazje. 3) BLUZA NAWET W UPALNY DZIEŃ Lecisz z polskiego upału prosto w turecki czy włoski ukrop. Na nogach japonki, na sobie sukienka na ramiączka. Dziecko podobnie – koszulka, szorty i chustka na włosy. Do podręcznej torby ZAWSZE wrzuć bluzę. Klimatyzacja w samolocie niejednego wykończyła. Ja zwykle zanim jeszcze wyjmę bluzy dla dzieci, sprawdzam nawiew nad ich fotelami i zwykle, jeśli się da, go zamykam. Czasem jednak w całym samolocie jest zimno – zwłaszcza na nocnych, długich lotach. 4) KOCYK Z jednej strony, by było cieplej, gdy śpi. Z drugiej strony, by było milej gdy śpi. Może się przytulić, zakryć, opatulić – co lubi. Kocyk zabieram ze sobą też do toalety i na nim układam Jagodę do przewijania. W takiej sytuacji najlepiej mieć kocyk dwustronny – tak by pamiętać, która strona bliżej ciała 🙂 Najlepiej też zabrać taki, który po złożeniu zajmuje mało miejsca. Grube minky zostawiamy w domu 🙂 5) PICIE, NAJLEPIEJ W ULUBIONEJ BUTELCE To jest ten najtrudniejszy punkt – czy w ogóle można mieć dla dziecka picie? Już Wam mówię: dla niemowlaka, zwykle do roku, nie jest problemem, by zabrać wodę, mleko, kaszkę w butelce czy kartoniku. Jeśli macie wodę /inny napój w butelce, może się okazać, że podczas prześwietlania bagażu będziecie musieli ten napój spróbować. Woda i napoje mleczne przechodzą na 100%. Herbatki i soczki raczej też. Dla starszego dziecka, po roku, bywa różnie. Na logikę póki maluch jest infantem (do 2 roku życia), nie ma swojego miejsca i przysługującego mu jedzenia, powinien mieć prawo do swoich napojów – ale tutaj czasem personel obsługujący kontrolę bagażu nie pozwala. Ja obecnie zabieram dla Jagódki wodę w bidonie lub butelce oraz jeśli się da, kakao w kartoniku – mleka nie uznaje, a kakao pomaga jej w usypianiu 🙂 Pamiętajcie też, by się nie martwić, jeśli wodę dla starszaka zabiorą Wam podczas kontroli – na każdym lotnisku butelkę z wodą można kupić już po kontroli. 6) PRZEKĄSKI Temat rzeka 🙂 Przy krótkich lotach i lotach tanimi liniami zwykle są totalnie niezbędne, bo to, co oferuje płatny serwis średnio nadaje się do jedzenia dla dzieciaków – dla dorosłych też są lepsze rzeczy 🙂 Co zabrać? Tu już wiele zależy od preferencji Waszych i dziecka, ale pamiętajmy, by zabierać jedzenie, które a) nie przeszkadza innym zapachem, b) nie brudzi dziecka i całej okolicy. U nas to zwykle chrupki kukurydziane, “ryżowce” (bez czekolady;)), czasem biszkopty, czasem ciasto od babci, kanapka (jak zdążę zrobić;)), rogalik czy muffinek kupiony na lotnisku. Dla Jagody uwielbiam zabierać musy owocowe w saszetkach – zdecydowanie wygodniejsze niż słoiczki kupne czy domowej roboty. Są lekkie, zajmują mało miejsca i nic się nie brudzi, gdy dziecko taki mus zajada. Tak -można kupić takie 100% owoców, 0% cukru 🙂 Słoiczki jak najbardziej też możecie zabrać – z własnego doświadczenia: najlepiej te o mało inwazyjnym zapachu 😉 Do dziś pamiętam jak 6 miesięczny Maks zajadał słoiczek z rybką na 10 godzinnym locie do Meksyku – część wylądowała na body i ten zapach towarzyszył mi przez cały lot z dzieckiem na sobie ;)))) Do samolotu warto też zabrać coś, co zajmuje dzieciaki. Np. słodycze, których na co dzień nie jedzą zbyt wiele – idealne są lizaki – zajmują, angażują i pomagają na potencjalnie zatykające się uszy. Ostatnio też zakochali się w tzw. zdrowych żelkach (do znalezienia np. w Smyku przy kasie) – tylko z soków owocowych i zdecydowanie ostatnio umilały Jagodzie lot. Pamiętajcie, że na dłuższych lotach można zamówić jedzenie specjalne dla dziecka. To zwykle średnio ambitna kuchnia (makaron, mus czekoladowy, płatki czekoladowe na śniadanie), ale przynajmniej macie pewność, że dziecko nie dostanie pikantnego curry. W wielu liniach latających na dłuższych lotach (np. Qatar czy Emirates) można poprosić też o słoiczek dla niemowlaka – ale uwaga dla radykałów: w arabskich liniach zwykle nawet słoiczki dla 4-6 miesięcznych dzieci są słodzone 😉 7) NIEZBĘDNE DO ZASYPIANIA Wszyscy wiemy, że lubimy, gdy dziecko w samolocie śpi. To idealny scenariusz na lot. Nie zapomnijcie tego, z czym zasypia. Przytulanka, kocyk, chusteczka. Lepiej ułatwiać sobie życie niż utrudniać. 8) SMOCZEK Jeśli używa smoczka, zabierzecie najlepiej 2 🙂 I najlepiej zaczepione na tym specjalnym sznureczku dla smoczków. Wiemy, że smoczki najbardziej lubią uciekać i gubić się w średnio higienicznym miejscu. U nas u Maksa zdecydowanie pomagały w zasypianiu. 9) ZABAWKI I KSIĄŻECZKI Punkt kluczowy, by zająć dzieci na długich lotach. Co wziąć? Co dla 2 latka, co dla 4 latka, co dla 7 latka? Najlepiej wiecie to Wy 🙂 To, co lubi. Co go interesuje na długo. Co jest w stanie zająć jego uwagę. U nas Jagoda uwielbia oglądanie książeczek, więc mam co najmniej kilka – zwłaszcza ulubione o żółwiu Franklinie. Wybierajcie te małe, w miękkich okładkach. Maks zwykle wybiera ostatnio Nelę podróżniczkę – te książki lekkie nie są, ale na szczęście nosi je już w swoim plecaku. Przydają się kolorowanki, ale najlepiej nie bierzcie za dużo kredek, by nie latały po całym samolocie. Świetne są naklejki – u nas niestety u Jagody się jeszcze nie sprawdziły, ale mam nadzieję, że jeszcze kilka miesięcy i będzie chętnie korzystać 🙂 Dla starszaka kupowałam też często nowe zagadki – zajmują mało miejsca, a można się długo bawić – bez ryzyka, że coś spadnie i się zgubi. 10) NOSIDŁO Jeśli używacie nosidła, w samolocie i na lotniskach będzie bardzo przydatne. Na lotnisku, bo nosisz, a ręce masz wolne. Wygoda 100%, zwłaszcza jeśli szybko się zakłada i nie zajmuje za dużo miejsca. W samolocie kilka razy ratowało mi życie – gdy Jagoda przestała być na piersi, a nie uznaje butelki z mlekiem czy smoczka, najlepiej usypia właśnie w nosidle. Zdarzyło mi się założyć je w samolocie, chwilę pochodzić w korytarzu i gotowe… póki oczywiście maluch jest chętny 🙂 Ostatnio odmówiła usypiania w nosidle:) 11) TABLET Dla starszaka. Nie jesteśmy radykałami w kontekście bajek i gier. Maks ogląda i gra, chociaż wiadomo – z ograniczeniami narzuconymi przez nas. Lot samolotem to jednak ten czas, kiedy może pograć, może obejrzeć bajkę czy film. Pod tym względem idealne są długie loty i telewizorki w fotelach – może wybierać i przebierać w bajkach. Na inne zabiera tablet i swoje gry. Zwykle ma wyznaczony czas, ile może grać, chociaż wiadomo – z przestrzeganiem różnie. W kryzysowych chwilach Jagodę też czasem ratuje telefon – oglądanie filmików z Maksem i Jagódką albo jej ulubiona aplikacja, czyli panda gotująca w restauracji – Dr Panda Restaurant czy jakoś tak 🙂 12) PODRĘCZNA APTECZKA Kiedyś apteczkę chowałam do głównego bagażu, ale ostatnio kilka podstawowych rzeczy biorę do podręcznego. Plastry, plasterki chirurgiczne dla kaskadera, spray do nosa, jeśli jest jakiś katar lub zatkany nos i lek przeciwbólowy – bo różne rzeczy mogą się zdarzyć. Zapytacie – czy można? Nigdy nie zdarzyło mi się, że nie można 🙂 Lek przeciwbólowy wybieram w niewielkim opakowaniu i pakuję w foliowy zamykany woreczek. Ufff, trochę tego jest 🙂 Do tego jeszcze sprytna logistyka pakowania – najbardziej potrzebne rzeczy wkładam do torby, którą trzymam pod poprzedzającym fotelem, te mniej potrzebne trzymam w walizce nad fotelem. Zwykle się sprawdza i nie muszę po kilka razy podczas lotu wyciągać walizki 🙂 Do bagażu wrzucam też chociażby torebki śniadaniowe i torebki strunowe – przydają się w przeróżnych sytuacjach – więcej o takich “ułatwiaczach” podróży z dziećmi pisałam TU. To tyle mojego. Co jest na Waszej liście? 🙂 .